Charakter zwyciężył… z Mistrzem!
Jak już pisałem w zapowiedzi meczu Naprzód Janów vs Cracovia Kraków, dziś na Jantorze nie zanosiło się na wielkie widowisko. Jak porównamy je z wygranym 5 dni wcześniej meczem z Tychami to może i nie było, ale zaangażowania chłopakom z pewnością nie można odmówić.
Trener Cracovii, w rozmowie ze mną nie próbował – i słusznie – zasłaniać się brakami kadrowymi. Wspomniał co prawda, że nie wystąpili dziś: Laszkiewicz, Kłys, Słaboń czy Pasiut ale zrobił to z klasą i szczerze przyznał, że Naprzód był dziś dużo lepszy. W końcu do Janowa przyjechał Mistrz! A to zobowiązuje.
Swoją drogą nie wyobrażam sobie szkoleniowca, który po meczu z Naprzodem (w sezonie 2009/10) powiedziałby, że jego drużyna przegrała z nami ze względu na braki kadrowe. Dlaczego? Ano dlatego, że cały ten sezon…dokładnie cały, począwszy od sierpniowych sparingów to w naszej drużynie jeden wielki BRAK KADROWY! spowodowany niemożliwą plagą kontuzji (głównie z gatunku tych poważnych), a przy okazji chyba nie do końca przemyślanymi transferami – przynajmniej niektórymi.
Począwszy od Piekarza, któremu odnowiła się kontuzja zanim wyjechał na lód – to znaczy wyjechał, ale jedynie na trening – a skończywszy na Gwiżdżu, który chwilę pograł (jedną czy dwie tercje na mecz), a teraz… no właśnie co teraz? Hmm… w klubie go widuję tylko w jakim celu się tam kręci…? Może próbuje robić dobre wrażenie? Zresztą mniejsza o niego. Są także inni kontuzjowani. Słowakiewicz, Wilczek… ktoś pamięta jeszcze ich twarze? Może trzeba by pstryknąć fotkę jak zjawią się w klubie z kolejnym L4 ;)
Wiem, że uraz to nie wina zawodnika ale podejście do wykonywanej pracy też jest ważne, a brak zaangażowania i kombinatorstwo nie umknie uwadze kibiców, to pewne.
Ale odchodzę od tematu – miało być o dzisiejszym meczu. Chciałem tylko pokazać, że w naszej obecnej sytuacji chwilowa absencja kilku zawodników w drużynie przeciwnej to nie osłabienie tego drugiego tylko częściowe wyrównanie szans.
Nie będę po raz kolejny opisywał przebiegu meczu… ileż można w jeden wieczór [i noc] ;) Jeśli ktoś nie miał okazji poczytać to zapraszam tutaj, tutaj albo tutaj. ;))
Wracając do dzisiejszego meczu i tych nieszczęsnych braków kadrowych – wiem jedno – wyrazy uznania należą się zarówno naszym nowym trenerom, którzy dali radę ponownie wykrzesać w tych chłopakach dawno już zgasłą iskierkę, jak i samym zawodnikom, którzy dają z siebie wszystko i nie odpuszczają nikomu.
Mimo, że niektórzy z nich grają (nawet w tej chwili) z kontuzjami, z bólem, jest im ciężko, mimo, że zestawienie trzech formacji obronnych to u nas wyczyn…
to chłopcy znowu chcą grać… i zwyciężać…! Dla nas…!
Doceńmy to. Szkoda tylko, że koniec sezonu tuż tuż :(
Share







Dymisja, którą w piątek zapowiedział prezes MMKS Podhale Nowy Targ, to kolejne dramatyczne wołanie o ratunek dla klubu 19-krotnego mistrza Polski. Nowy Targ bez hokeja? To naprawdę coraz bardziej realny scenariusz. Więcej na stronach
Kilka miesięcy walki o to by hokejowy klub wystartował w lidze nie dały rezultatu. - Jestem zdruzgotany - przyznaje prezes Janusz Grycner. Więcej na stronach katowickiej
Kolejny absurd w hokeju. Wciąż nie wiadomo, ile zespołów będzie brało udział w rozpoczynających się w sobotę rozgrywkach pierwszej ligi. Więcej na stronach katowickiej
Gwoździem wczorajszej prezentacji drużyny hokejowego Zagłębia Sosnowiec okazała się informacja o pozyskaniu nowego sponsora. Jest nim Energysteel, spółka należąca do dr. Piotra Hałasika. Więcej na stronach Portalu
Drużyny z Janowa nie ma w terminarzu rozgrywek pierwszej ligi. Wszystko może się jeszcze zmienić. Więcej na stronach katowickiej 















Słusznie napisane i bardzo ciekawie ja bym chciał powiedzieć że od samego początku towarzysze zespołowi miał powstać bardzo ciekawy zespół no i powstała drużyna która zajmuje piątą pozycję to wielki sukces co będzie dalej trudno powiedzieć zobaczymy w kolejnym sezonie jak na razie trwa jeszcze ten w którym życzę jak zawodnikom tak i kibicom wielu radości z miejsca w którym się znajdziemy w tabeli bo to będzie wielki sukces.
1