.:Daily Sport News:.

Polski Serwis o Tematyce Hokejowej. O Hokeju… z klasą!

Kanada wysłała Rosję do domu!

Luty 25, 2010 Autor: Andrzej Kategoria: Vancouver

Zwycięstwo Kanady w meczu z Rosją Znamy już wszystkich półfinalistów XXI Igrzysk Olimpijskich. W pierwszym rozegranym spotkaniu ćwierćfinałowym Stany Zjednoczone nie bez problemów pokonały Szwajcarię 2-0 (do 40 minuty było 0-0!). Mecz ten był jedynie przystawką do głównego dania, na które wszyscy czekaliśmy. O 01.30 polskiego czasu w Canada Hockey Place zmierzyły się ekipy odwiecznych rywali – gospodarzy Igrzysk oraz “Sbornej”.

Zainteresowanie spotkaniem – określanym mianem przedwczesnego finału – przeszło najśmielsze oczekiwania. Każdy kto interesuje się hokejem – jeśli tylko mógł – zasiadł przed telewizorem. (no chyba, że jest wybrańcem, który śledził mecz na żywo). Hala Canada Hockey Place wypełniła się do ostatniego miejsca. Czarnorynkowe ceny biletów dochodziły do kilkudziesięciu tysięcy dolarów. Organizatorzy dopilnowali nawet, żeby akredytowani przedstawiciele prasy musieli zaopatrzyć się w bilety.

Patrząc na przedmeczowe statystyki obu drużyn, oraz ostatnie występy drużyny “Klonowego Liścia” (mecze ze Szwajcarią i USA), zdecydowanym faworytem wydawała się być Rosja, która od kilkudziesięciu lat nie przegrała z Kanadą w trakcie trwania Igrzysk. Wszystko jednak miał zweryfikować lód, no i zweryfikował… i to bardzo szybko…

Kanadyjczycy niczym pociąg pancerny (bez podtekstów) ruszyli na podopiecznych Vyacheslava Bykova, obejmując prowadzenie już na początku trzeciej minuty. Rosjanie nie byli w stanie sprostać Kanadzie, która grała jak z nut i w niczym nie przypominała drużyny sprzed kilku dni. Strzały na bramkę Jewgienija Nabokowa spadały niczym grom z jasnego nieba i na początku 25.minuty było praktycznie po meczu (6-1 dla Kanady).

Miejsce między słupkami rosyjskiej bramki zajął bramkarz San Jose Sharks, Ilja Bryzgałow. Nie mogło to jednak zmienić sytuacji Rosji, która z wynikiem 3-7 została odesłana do domu. Mistrzom świata nie pomogli nawet Jewgienij Małkin oraz Aleksander Owieczkin, na których tak bardzo liczono w Moskwie. Czołowi gracze NHL mieli wyraźnie słabszy dzień i nie byli w stanie przeciwstawić się rozpędzonym kolegom Sydneya Crosby’ego.

O godzinie 04.00 i 06.00 (naszego czasu) odbyły się dwa pozostałe mecze półfinałowe, w których doszło do nie lada niespodzianek. Finlandia pokonała aspirujące do medalu Czechy 2-0, (0:0, 0:0, 2:0 ), a ambitni Słowacy postarali się o bilet powrotny z Vancouver dla reprezentacji “Trzech Koron”. Szwecja – Słowacja 3:4 (0:0, 2:3, 1:1)

Share

4 Komentarze do “Kanada wysłała Rosję do domu!”


  1. Rafał pisze:

    Nie mogę się oprzeć… To, że od zawsze Rosja, (wcześniej ZSRR), wygrywała z Kanadą było spowodowane tym, że w drużynie Kanady grali Ci, którzy mieli “wakacje” w P.S. Pierwszy raz, tak mocno podporządkowano P.S. do Igrzysk. Chyba nikogo to nie zdziwiło?!?!?!? Chodzi mi o wynik:-) Druga rzecz: Bardzo się cieszę, że Słowacy przesmerfowali się do 1/2 f. Trzymam kciuki, choć bez wiary… Cieszę się, że Szwedzi odpadli, bo po tym, co zrobili z Finami w ostatnim meczu fazy grupowej, nie zasługują na nic. Finowie też. Ja rozumiem: taktykę i kombinatorstwo i wszystko inne, ale powinni, przynajmniej stworzyć pozory… Czekam na upadek Finów:-) I zwycięstwo Kanady, (Z PRZYTUPEM!!!)
    Pzdr.

    1
  2. Może i racja Rafał ale zauważ, że w innych drużynach – w tym “Sbornej” również wielu grało w PS. Fakt, że Kanadyjczyków było najwięcej ale Amerykanów, Finów, Szwedów, Czechów i Rosjan również nie brakowało. Jak widać niektórym “pełny” skład nie pomógł i mimo wszystko zostali odesłani do domu ;)

    2
  3. Rafał pisze:

    Zawsze można analizować, co by było, gdyby… Liczyć zawodników, porównywać składy w różnych płaszczyznach, itd. Ja nigdy nie miałem wątpliwości, że Kanadyjczycy byli najlepsi na świecie, są i jeszcze długo, długo będą. Jestem zachwycony hokejem damskim. Chodzi mi o poziom gry:-). Zastanawiam się głęboko ile drużyn męskich wygrałoby z Kandyjkami, oczywiście grając na zasadach hokeja damskiego???

    3
  4. Męskich, polskich…? Hmm… bez gry ciałem… podejrzewam, że nikt :)
    No dziś (wczoraj) Kanada trochę za szybko widziała się już w finale i niewiele brakło żeby Słowacy zrobili im kuku ;)

    4


Komentarz:

*