.:Daily Sport News:.

Polski Serwis o Tematyce Hokejowej. O Hokeju… z klasą!

Kto w finale PLH?

Marzec 02, 2010 Autor: Andrzej Kategoria: PLH

Zagłębie vs Cracovia - półfinał play-off - 01.03.2010rCały czas nie poznaliśmy drużyn, które zmierzą się w walce o mistrzostwo PLH. Co prawda w pierwszej parze półfinalistów Cracovia zapewniła sobie już awans do finału, jednak w drugiej – GKS Tychy z Podhalem nadal walczą. Mistrz Polski gładko pokonał Zagłębie Sosnowiec (3-0 w meczach) i dysponując bonusem zakończył rywalizację w stosunku 4-0.

W dwóch pierwszych spotkaniach – rozegranych w Krakowie – Zagłębie postawiło Cracovii trudne warunki. W pierwszym meczu sosnowiczanie nawet prowadzili lecz gospodarzom udało się doprowadzić do remisu i wygrać ostatecznie po rzutach karnych (5-4). Drugi mecz również był “na styk”. Krakowianie wygrali 5-3 strzelając ostatnią bramkę “do pustaka” i to równo z końcową syreną.

Wczorajszy mecz w Sosnowcu miał zadecydować o tym czy Zagłębie przedłuży szansę walki o mistrzostwo. Gospodarze wprawdzie objęli prowadzenie lecz był to ich cały dorobek bramkowy w tym meczu. Mistrzowie odpowiedzieli czterema trafieniami i czekają już na rywala.

W drugiej parze bonus Podhala równoważony był nieco przez wyższe miejsce w tabeli GKS-u. Dzięki temu tyszanie mimo, iż musieli wygrać o jeden mecz więcej – dwa pierwsze spotkania rozgrywali przy ul. De Gaulle’a. Gospodarze zaczęli rywalizację nieco pechowo tracąc decydującą bramkę na dwie i pół minuty przed końcem pierwszego spotkania(przegrana 1-2). Następnego dnia przyszedł czas na rewanż. GKS gładko pokonał ospałe tego dnia “Szarotki” (4-1).

Wczorajszy mecz w Nowym Targu miał zadecydować, która z drużyn zyska przewagę psychiczną. Wygrało Podhale (3-2) zdobywając jedną z bramek w liczebnym osłabieniu. W sytuacji, kiedy finał był na wyciągnięcie ręki (3-1 dla Podhala z bonusem) nikt w Nowym Targu nie dopuszczał myśli o możliwości porażki w dzisiejszym meczu.

Podopieczni Milana Jancuski zagrali dziś jednak najgorsze spotkanie z dotychczasowych występów przeciwko Tychom i przegrali 2-6. Obrońcy Górali popełniali szkolne błędy pozostawiając tyskich napastników tuż przed Zborowskim bez jakiejkolwiek opieki. Nie najlepszy dzień miał także “Zbora”, na którego konto śmiało można zapisać trzy trafienia gości.

Bilans spotkań wynosi 3-2 dla Podhala, a rywalizacja w najbliższy piątek wraca do Tychów. Jeśli lepsi okażą się podopieczni Jana Vavrecki, decydujące starcie nastąpi w niedzielę (w Nowym Targu).

Zagłębie vs Cracovia - półfinał play-off - 01.03.2010r
Zapraszamy na fotorelację z meczu półfinałowego Zagłębie – Cracovia (dn.01.03.2010r).

 



Bramki z ostatniego meczu w Nowym Targu

Share

5 Komentarze do “Kto w finale PLH?”


  1. darek pisze:

    Chciałbym żeby był to Naprzód. No ale skoro jeszcze nie w tym sezonie to niech będzie to Podhale. Finał Cracovia – Tychy już jest nudny. W rywalizacji Tychy – Podhale jestem za tymi drugimi.

    1
  2. Może i masz rację ale po tym co widziałem w ostatnim meczu w wykonaniu Podhala nie wróżę im nic dobrego, a już w konfrontacji z Cracovią zwłaszcza. Być może to był wypadek przy pracy (jakoś te 2 mecze wygrali) ale z taką obroną…? A raczej jej brakiem…? chwilami miałem wrażenie, że wypożyczyli od nas Panów G-G ;))

    2
  3. Andrzej Sos pisze:

    A, o wizycie tzw “Karków” w szatni tyskich zawodników podczas przerwy, o butelkach, słoneczniku rzucanych na lód i chamskim zachowaniu co poniektórych tyskich pseudokibiców – nie zamierza Pan wspomnieć ? Choćby jednym zdaniem ? Tak w ramach dyskusji, o bezpieczeństwie i kulturze bycia na lodowiskach, którą chciał Pan ponoć wywołać po meczach Janowa w Sosnowcu. Nie ! Po co ? Już się kompleksy trochę odreagawoło ?
    Gdyby zdarzyło się to w Sosnowcu to tak , jak najbardziej. Skandal i “wielkie halo”. W Tychach to można przemilczeć- prawda ? Tym bardziej, że Janów tam nie grał. To też coś mówi o szczerości pańskich intencji.

    3
  4. Oj Panie Andrzeju… widzę, że nie chce Pan być obiektywny. Przecież to tekst przekrojowy, a nie szczegółowa relacja minuta po minucie (zwłaszcza spod szatni). Wpis nie dotyczy pojedynczego meczu tylko serii spotkań i to w dwóch parach!

    Nawet jakbym był bezpośrednim obserwatorem to myślę, że również nie napisałbym o wizycie – jak Pan to nazwał “karków” – bo raczej nie biegam pod szatniami (przynajmniej nie w trakcie meczu.)

    Co do butelek czy słonecznika, powtarzam – nie jest to naoczna relacja – tylko streszczenie z kilku. (nawet nie wiem, o który mecz Panu chodzi). Nie będę potwierdzał czegoś czego nie widziałem, w przeciwieństwie do Sosnowca.

    Powtarzam raz jeszcze. Wszystkie tego typu incydenty i inne, których będę świadkiem na pewno będę piętnował. Trochę więcej obiektywizmu.

    Pozdrawiam.

    4
  5. darek pisze:

    Andrzeju to i tak nic nie da. NIE Z NIMI. INNY ŚWIAT.

    5


Komentarz:

*