.:Daily Sport News:.

Polski Serwis o Tematyce Hokejowej. O Hokeju… z klasą!

“Brązowe” Tychy! Zagłębie bez medalu!

Marzec 20, 2010 Autor: Andrzej Kategoria: PLH

GKS TychyDwadzieścia lat czekali kibice Zagłębia Sosnowiec na trzeci w historii klubu brązowy medal i będą musieli jeszcze jakiś czas zaczekać. W piątej odsłonie tysko-sosnowieckiego starcia lepsi okazali się tyszanie i to oni zatrzymali dla siebie brązowy krążek.

Pierwsza część spotkania nie zwiastowała emocji jakie towarzyszyły poprzednim meczom o wejście na podium. Tyszanie szybko objęli prowadzenie, a w końcówce pierwszej tercji wykorzystali fatalną grę sosnowiczan w przewadze liczebnej. Najpierw w rozgrywaniu krążka pogubił się Jerzy Gabryś, a chwilę później bliźniaczy błąd popełnił David Galvas. Z tą jednak różnicą, że Adam Bagiński po wyłuskaniu krążka od czeskiego obrońcy popędził na bramkę Tomasza Rajskiego i chytrym strzałem z nadgarstka podwyższył wynik spotkania.

Kiedy trzecią bramkę dla gospodarzy na początku drugiej odsłony zdobył Michał Kotlorz, nic nie zapowiadało dramatycznej końcówki towarzyszącej wszystkim dotychczasowym spotkaniom tej edycji. Jednak sosnowiecka pierwsza formacja, która po powrocie Teddiego Da Costy (trzy mecze kary za zaatakowanie przeciwnika – przyp. red.), stanowi o sile rażenia Zagłębia – ponownie dała znać o sobie.

Jako pierwszy do protokołu wpisał się król strzelców i zdobywca czterech z pięciu bramek w ostatnim meczu, Vladimir Luka. Dobrze ustawiony przed bramką Arkadiusza Sobeckiego Czech trącił jedynie silnie uderzony przez Banaszczaka krążek zdobywając pierwszą bramkę dla Zagłębia.

Na cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry swój wkład w postaci bramki kontaktowej wniósł drugi z sosnowieckich snajperów, Teddy Da Costa. Dzięki świetnemu dryblingowi popularny “Tadek” zapewnił kibicom sporą dawkę emocji w końcówce spotkania.

Na minutę przed końcem – korzystając z przerwy – trener Milan Skokan poprosił o czas dla swojej drużyny, a posterunek swój opuścił Tomasz Rajski. Jednak mimo naporu sosnowiczanie nie znaleźli już sposobu na Sobeckiego i tak bliska wizja medalu znowu została odłożona w czasie.


Już wkrótce obszerna fotorelacja dzisiejszego spotkania. Zapraszamy.

 
GKS Tychy – Zagłębie Sosnowiec 3-2 (2-0, 1-1, 0-1)
1-0 Paciga (Parzyszek, Mejka), 3:23
2-0 Bagiński (Woźnica) 18:54, 4/5
3-0 Kotlorz, 22:09
3-1 Luka (Banaszczak, T.Da Costa), 37:58
3-2 T.Da Costa (Opatovsky, Galvas), 55:47, 4/5

GKS: Sobecki – Kotlorz, Mejka; Bacul, Parzyszek, Paciga – Proszkiewicz, Majkowski; Wołkowicz, Garbocz, Witecki – Gonera, Matla; Bagiński, Krzak, Woźnica – Banachewicz; Matczak, Galant, Maćkowiak;

Zagłębie: Rajski – Banaszczak, Galvas; Luka, T.Da Costa, Bernat – Kuc, Gabryś; Jaros G.Da Costa, Opatovsky – Duszak, Dronia; Sarnik, Zachariasz, Różański – Podsiadło, Kisiel; Ślusarczyk, Koszarek, M.Kozłowski;

Kary: 14-20.

Strzały: 38-40.

Sędziowali: P.Meszyński, M.Pachucki (A.Hyliński – M.Smura)

Widzów: 2000.

Share

Komentarz:

*