Czy obcokrajowcy pogrzebią nasz hokej?
“Pierwszą bramkę dla drużyny gospodarzy zdobywa grający z numerem 4-tym Richard Miľovčik, a podającymi byli – Tomáš Striž i Mário Ďuriš.” Czy od następnego sezonu na lodowiskach będziemy słyszeć prawie wyłącznie zagraniczne nazwiska, na krążek będziemy mówić plošček, a sędziego rozhodca?
Pomysł na zniesienie ograniczeń dla obcokrajowców nie został rzucony po to, żeby potem z niego nie skorzystać, więc scenariusz jak najbardziej realny. Klubom takie rozwiązanie jest na rękę, mimo, że rok temu chciały restrykcyjnych ograniczeń, ale nikt otwarcie nie powiedział dlaczego zmieniono poglądy.
Stara prawda mówi, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze – kluby pod przykrywką wzrostu poziomu sportowego widowiska chcą zmusić obecnych pracowników do zmniejszenia swoich wymagań finansowych, co pozwoli na oszczędności w budżecie.
Owszem to, co do tej pory obserwujemy, czyli niepoparte umiejętnościami apanaże hokeistów jest złe. Zawodnik dostaje więcej niż warta jest jego praca, tylko dlatego, że wykonuje zawód zanikający i może dyktować swoje warunki. W skutek tego więcej dostaje, a mniej mu się chce (a kogóż to nie rozleniwiła by podobna patologia?) i nie pokazuje nawet 80% swoich umiejętności bo nie jest do tego zmuszany – wyrzucą go z jednego klubu – inne już czekają w kolejce z niemałą pensją. Nie musi się starać i to jego “niechciejstwo” widać nieuzbrojonym okiem.
Jest szansa, że coś drgnie, ale jak już pisałem w poście Nowy system=lepszy system? będzie to zwykłe, chwilowe tąpnięcie, które poza krótkim zamieszaniem nie spowoduje żadnych poważniejszych pozytywnych zmian. Teraz kluby jeszcze mogą zastanawiać się nad ilością obcokrajowców, ale wkrótce będą musiały odgórnie ustalać limit Polaków. Napływ graczy zagranicznych zamknie drogę do rozwoju naszej czwartopiątkowej młodzieży, która straci te nikłe okazje, jakie ma teraz, na występy w seniorskich rozgrywkach. A chyba nie o to włodarzom klubowym chodzi, by drugoligowy Czech był wzorem do naśladowania dla pierwszoligowego Słowaka?
Jeśli projekt przejdzie, to będziemy mieli wyważony rynek pracowniczy, ale ważny jest jeszcze inny, pominięty aspekt, na który taki ogromny nacisk kładzie Unia Europejska – wyrównywanie szans. Takim wyrównywaniem w naszym hokejowym świecie jest uczenie dzieci wg zachodnich wzorców. Szkoda więc, że nikt słowem nie zająknął się o szkoleniu młodzieży, której bez nowego systemu po prostu nie będzie, bo na rynku, gdzie panuje zagraniczna konkurencja, nie będzie miała odpowiednich umiejętności do podjęcia walki.
Może więc warto zaoszczędzone na kontraktach pieniądze od razu przeznaczyć na młodzież? Byłby to wyraźny sygnał, że kluby myślą o przyszłości.
HSK,
http://bloghokejowy.blogspot.com/
Share








Dymisja, którą w piątek zapowiedział prezes MMKS Podhale Nowy Targ, to kolejne dramatyczne wołanie o ratunek dla klubu 19-krotnego mistrza Polski. Nowy Targ bez hokeja? To naprawdę coraz bardziej realny scenariusz. Więcej na stronach
Kilka miesięcy walki o to by hokejowy klub wystartował w lidze nie dały rezultatu. - Jestem zdruzgotany - przyznaje prezes Janusz Grycner. Więcej na stronach katowickiej
Kolejny absurd w hokeju. Wciąż nie wiadomo, ile zespołów będzie brało udział w rozpoczynających się w sobotę rozgrywkach pierwszej ligi. Więcej na stronach katowickiej
Gwoździem wczorajszej prezentacji drużyny hokejowego Zagłębia Sosnowiec okazała się informacja o pozyskaniu nowego sponsora. Jest nim Energysteel, spółka należąca do dr. Piotra Hałasika. Więcej na stronach Portalu
Drużyny z Janowa nie ma w terminarzu rozgrywek pierwszej ligi. Wszystko może się jeszcze zmienić. Więcej na stronach katowickiej 















Ja osobiście jestem za zniesieniem liczby obcokrajowców mogących grać w meczach ligowych. Niestety ale nie ma się co czarować. Mlodzieży mogącej grać na dobrym, powtarzam dobrym poziomie niemalże niema. W każdej drużynie jest takich zawodników góra trzech. No wyjątkiem jest Podhale. I nawet jeżeli limit obcokrajowców zostanie zniesiony to miejsce dla tych wybitnie uzdolnionych zawsze się znajdzie. Myśle że odpowiednim miejscem dla reszty będzie gra w drużynach pierwszoligowych, gdzie poziom jest nieco niższy i przypomina ten ekstraklasowy. A zagranie dwóch czy nawet trzech sezonów w pierwszej lidze napewno im nie zaszkodzi.
1ciekawi mnie tylko skąd autor artykułu i inni powtarzający ten tekst po prezesach klubowych krzykacze wie jak wysokie są owe “apanaże” krajowych grajków. Bo jeśli to jedynie bezmyślne powtarzanie słów robiących zawodnikom kiepski PR prezesów to gratuluje.
2Budżet GKS-u – 2,9 mln zł, wynagrodzenia pochłaniają 1,8 mln zł, dodatkowo 22 hokeistów dostaje miesięcznie 1 750 zł stypendium miejskiego (+462 tyś. zł rocznie).
3Szanowni Państwo,osobiście nie widzę możliwości podniesienia pozimu gry w hokej bez udziału obcokrajowców ,młodzież musi mieć dobre wzory,godnych idoli,itd.Szkoleniowcy są tez bardzo wazni,obcokrajowcy to nie tylko czesi i słowacy,osobiście bardzo chetnie widziłbym rosjan,białorusinów,ukraińców,szwedów , finów ,a może w przyszłosci kanadyjczyków,amerykanów.Niestety bez ich udziału hokej nasz nie podniesie się z zapaści w jakiej się aktualnie znajduje, nasze osiągnięcia są żenujace,i w dodatku wszyscy sa zadowoleni .Naszym zadaniem jest stworzenie odpowiedniego finansowania,należy bardzo dobrze płacić ,oraz bardzo dużo wymagać.Powrócic do wielkich miast polskich, może wtedy się uda.
4