Ktoś ma jeszcze wątpliwości…?
Jeśli do dnia dzisiejszego byli jeszcze tacy, którzy mieli wątpliwości co do poziomu polskiego hokeja, to po drugim, kolejnym przegranym w Lublanie meczu zdali sobie sprawę z położenia Polski na hokejowej mapie świata.
Polska w kiepskim stylu uległa dziś Węgrom 0-6 i wraz z brzmieniem syreny końcowej zakończyły się dla nas jakiekolwiek myśli o elicie, których tak na prawdę od wielu lat nie powinno już być.
Pierwsza część gry nie była nawet najgorsza wykonaniu biało-czerwonych, lecz mimo optycznej przewagi Polacy schodzili do szatni przy stanie 0-2. Trudno się dziwić skoro dzisiejsze błędy w obronie były jeszcze bardziej spektakularne niż te we wczorajszym meczu ze Słowenią. Wynik meczu w 9.minucie otworzył Istvan Sofron, w asyście… Piotra Sarnika, który precyzyjnie zagrał krążek do najeżdżającego na drugi metr Madziara. Drugi gol Węgrów to zagranie Ladanyia w poprzek lodowiska do stojącego tuż przed polską bramką… zupełnie nieobstawionego Martona Vasa.
Taktyka naszych przeciwników była prosta i skupiona wokół skutecznej obrony oraz rozbijania polskich ataków. Jako, że bramkarz Zoltan Hetenyi stanowił silny punkt swojej drużyny, a Polakom “udało się” nie popełnić większych błędów w defensywie – druga tercja zakończyła się wynikiem bezbramkowym.
Ostatnia część gry rozpoczęła się od trzeciego gola dla Węgrów. Podopieczni trenera Teda Satora potrzebowali zaledwie 14.sekund aby zaskoczyć “zamyślonych” Polaków. W tej sytuacji z bramki zjechał Krzysztof Zborowski, którego forma daleka jest od tej prezentowanej przez nowotarskiego golkipera w fazie play-off. Na posterunku zameldował się Kamil Kosowski. Niestety zmiana ta na niewiele się zdała. Mnożące się błędy polskiej defensywy w połączeniu z wysoką skutecznością strzelecką Węgrów mogły skutkować tylko jednym. Kosowski puszczając kolejne trzy bramki dorównał koledze w niechlubnej statystyce.
Polska po przegranym w kiepskim stylu drugim meczu spotka się we wtorek z teoretycznie słabszą Koreą Płd. Czy optymistom pozostanie jeszcze wiara w trzecie miejsce biało-czerwonych na mistrzostwach świata…? Przekonamy się niebawem (początek spotkania Polska – Korea Płd. 20 kwietnia, wtorek godz 13.00).
Jutro w Tilburgu rozgrywki rozpoczyna Grupa A. Terminarz rozgrywek dostępny jest tutaj.
Węgry – Polska 6-0 (2-0, 0-0, 4-0)
1-0 Sofron, 9′
2-0M.Vas (Ladanyi, Tokaji), 11′ 5/4
3-0 M.Vas (J.Vas, Horvath), 41′
4-0 Sille (Holeczy, Sofron), 46′
5-0 Horvath (Ladanyi, M.Vas), 46′
6-0 Ladanyi (J.Vas), 58′
Węgry: Hetenyi – Horvath, Tokaji; M. Vas, Ladanyi, J. Vas – Szelig, Hegyi; Kovacs, Fekete (2), Palkovics – Svasznek, Ennaffati; Koger, Nagy, Peterdi – Sziranyi, Sille; Sofron, Holeczy, Magosi (2).
Trener: Ted Sator
Polska: Zborowski (40:14 Kosowski) – Kotlorz, Csorich (2); Laszkiewicz (2), Drzewiecki, Pasiut – Dutka, Kłys; Malasiński, Kolusz, Proszkiewicz – Skrzypkowski, Wajda; Bagiński, Różański, Rzeszutko – Rompkowski; Sarnik, Dziubiński, Rzeszutko.
Trener: Wikotr Pysz
Kary: 4-4
Strzały: 31-29
Najlepsi zawodnicy: Marton Vas / Jarosław Kłys
W pozostałych meczach:
Wlk.Brytania – Korea Płd. 2-1 (0-0, 1-1, 1-0)
Słowenia – Chorwacja 10-1 (6-0, 1-1, 3-0)
Terminarz rozgrywek, bieżące wyniki oraz aktualna tabela mistrzostw znajduje się tutaj.








Dymisja, którą w piątek zapowiedział prezes MMKS Podhale Nowy Targ, to kolejne dramatyczne wołanie o ratunek dla klubu 19-krotnego mistrza Polski. Nowy Targ bez hokeja? To naprawdę coraz bardziej realny scenariusz. Więcej na stronach
Kilka miesięcy walki o to by hokejowy klub wystartował w lidze nie dały rezultatu. - Jestem zdruzgotany - przyznaje prezes Janusz Grycner. Więcej na stronach katowickiej
Kolejny absurd w hokeju. Wciąż nie wiadomo, ile zespołów będzie brało udział w rozpoczynających się w sobotę rozgrywkach pierwszej ligi. Więcej na stronach katowickiej
Gwoździem wczorajszej prezentacji drużyny hokejowego Zagłębia Sosnowiec okazała się informacja o pozyskaniu nowego sponsora. Jest nim Energysteel, spółka należąca do dr. Piotra Hałasika. Więcej na stronach Portalu
Drużyny z Janowa nie ma w terminarzu rozgrywek pierwszej ligi. Wszystko może się jeszcze zmienić. Więcej na stronach katowickiej 















Przykre ale prawdziwe. Świat hokejowy nam ucieka. I to badrzo wielkimi krokami. Czy uda nam się go dogonić? Po wynikach młodzieżowców jest to raczej nie możliwe.
1