MŚ w Lublanie. Spacerek z autsajderem.
Gra się tak jak przeciwnik pozwala. A że pozwalał prawie na wszystko Polacy nie mieli najmniejszego problemu z pokonaniem murowanego kandydata do spadku z dywizji I. Polska – Chorwacja 6-0.
Nie przypadkowo nasz dzisiejszy przeciwnik w trzech rozegranych do tej pory na mistrzostwach spotkaniach stracił 22 bramki strzelając zaledwie 2. Drużyna Chorwacji wyraźnie odstaje poziomem od reszty zespołów dywizji I co widać było w meczu z Polską.
Nasi zawodnicy stosunkowo rzadko niepokojeni pod bramką Vanji Belića mogli postrzelać do woli, a Leszek Laszkiewicz w tercji rywala mógł się w końcu poczuć jak ryba w wodzie.
Nie czekając na nic biało-czerwoni rozpoczęli ostrzał chorwackiej bramki. Schemat był prosty. Wjeżdżamy za bramkę przeciwnika, zagrywamy przed pole bramkowe do nieobstawionego kolegi i Belić wyciąga krążek z siatki. W ten sposób padła połowa bramek strzelanych przez podopiecznych Wiktora Pysza, a Chorwaci w żaden sposób nie potrafili pojąć o co w tym chodzi.
Po czterech minutach za sprawą takich właśnie akcji na tablicy świetlnej widniał wynik 2-0 dla Polski. Jako trzeci na listę strzelców po kilku nieudanych próbach wpisał się Mikołaj Łopuski pakując krążek w długi róg chorwackiej bramki. Wynikiem 3-0 zakończyła się pierwsza odsłona. Mimo niepodważalnej przewagi biało-czerwonych, nie byli oni w stanie wykorzystać żadnego z trzech okresów gry w liczebnej przewadze.
Od drugiej części tempo gry stopniowo spadało. Nasi zawodnicy niepodzielnie dominowali na lodzie choć mimo tego skuteczność strzelecka polskich hokeistów pozostawiała wiele do życzenia. Pierwsze, i chyba jedyne poważne zagrożenie dla nas miało miejsce w połowie spotkania. Borna Rendulić objechał polskich obrońców i zdołał dotrzeć w bezpośrednie sąsiedztwo bramki Krzysztofa Zborowskiego. Bramkarz Podhala, mimo braku rozgrzania, skutecznie zapobiegł bramce honorowej Chorwatów.
Chwilę później kolejną bramkę według ustalonego schematu zdobył Grzegorz Pasiut, po celnym podaniu Laszkiewicza zza chorwackiej bramki. Trafienie do szatni dołożył jeszcze Tomasz Malasiński, który skutecznie zmienił toru lotu krążka po strzale Macieja Rompkowskiego.
Na tym można by zakończyć, choć kropkę na i postawił jeszcze w ostatniej minucie meczu Rafał Dutka. Wynik po 40 minutach był ustalony, a zawodnicy oszczędzali siły na kolejne spotkanie, które da nam ostateczną odpowiedź na pytanie gdzie w chwili obecnej znajduje się polski hokej. Czy stać nas jedynie na gładkie zwycięstwo z nieprzeszkadzającym nam w strzelaniu bramek autsajderem…? Czy wygrana z rywalem pokroju Korei musi kosztować nas tyle wysiłku i nerwów…? Czy może jednak stać nas na coś więcej i udowodnimy to już w piątkowym zapewne trudniejszym meczu z Wielką Brytanią…? Oby.
Polska – Chorwacja 6-0 (3-0, 2-0, 1-0)
1-0 Rzeszutko (Bagiński, Csorich) 3′
2-0 Danieluk (Łopuski, Sarnik), 4′
3-0 Łopuski (Danienieluk, Sarnik), 14′
4-0 Pasiut (Laszkiewicz), 32′ 5/4
5-0 Malasiński (Rompkowski), 40′ 4/5
6-0 Dutka (Rompkowski, Danieluk), 60′ 5/4
Polska: Zborowski – Kotlorz, Csorich; Laszkiewicz L., Drzewiecki, Pasiut – Dutka, Kłys: Malasiński, Dziubiński Kolusz – Skrzypkowski, Wajda: Bagiński, Różański, Rzeszutko – Rompkowski: Sarnik, Danieluk, Łopuski;
Chorwacja: Belić – Glavota, Ljubić: Smerdelj, Blagus, Lovrencić M. – Belić, Novosel: Novak, Kucera, Zibret – Brumercik, Kanaet: Rendulić, Chovanec, Trstenjak – Sijan, Cunko: Lazić, Grozaj, Lovrencić Z.;
Strzały: 64-11
Kary: 4-32
Terminarz rozgrywek, bieżące wyniki oraz aktualna tabela Grupy B znajduje się tutaj.








Dymisja, którą w piątek zapowiedział prezes MMKS Podhale Nowy Targ, to kolejne dramatyczne wołanie o ratunek dla klubu 19-krotnego mistrza Polski. Nowy Targ bez hokeja? To naprawdę coraz bardziej realny scenariusz. Więcej na stronach
Kilka miesięcy walki o to by hokejowy klub wystartował w lidze nie dały rezultatu. - Jestem zdruzgotany - przyznaje prezes Janusz Grycner. Więcej na stronach katowickiej
Kolejny absurd w hokeju. Wciąż nie wiadomo, ile zespołów będzie brało udział w rozpoczynających się w sobotę rozgrywkach pierwszej ligi. Więcej na stronach katowickiej
Gwoździem wczorajszej prezentacji drużyny hokejowego Zagłębia Sosnowiec okazała się informacja o pozyskaniu nowego sponsora. Jest nim Energysteel, spółka należąca do dr. Piotra Hałasika. Więcej na stronach Portalu
Drużyny z Janowa nie ma w terminarzu rozgrywek pierwszej ligi. Wszystko może się jeszcze zmienić. Więcej na stronach katowickiej 














