Przepaść, która z każdym rokiem się powiększa.
Drużyna młodzików MMKS Podhale Nowy Targ złożona z zawodników urodzonych w 1994 i 1995 pod koniec minionego tygodnia wzięła udział w prestiżowym międzynarodowym turnieju Spring Challenge Cup rozgrywanym w czeskiej Pradze.
Podopieczni trenera Ryszarda Kaczmarczyka dobitnie przekonali się o różnicy pomiędzy poziomem polskiego hokeja a europejską czy światową czołówką. Zespół, który przed dwoma tygodniami bez najmniejszych problemów sięgnął po Mistrzostwo Polski w rywalizacji z rówieśnikami z Czech, Kanady, Szwecji czy Stanów Zjednoczonych uplasował się na przedostatnim miejscu w końcowej klasyfikacji.
W pierwszej grupowej fazie nowotarżanie z czterech meczy wygrali tylko jedno, pokonując 5-2 czeskie HC Litomerice. W pozostałych trzech, Podhalanie zjeżdżali z tafli w roli pokonanych ulegając kolejno: 0-7 innej czeskiej drużynie HC TJ Jablonec, 1-5 kanadyjsko szwedzkiej ekipie Howe Stars oraz aż 1-10 Slovakia Stars. W ostatnim pojedynku – decydującym już o ostatecznym układzie miejsc – nasi gracze gładko bo aż 9-2 pokonali zdecydowanie najsłabszy ze wszystkich uczestników turnieju, kanadyjsko amerykański zespół Cougars.
Z jednej strony pozostaje po takim występie pewna frustracja i zniechęcenia, ale z drugiej strony już sam udział w tak mocno obsadzonym turnieju z punktu widzenia szkoleniowego może przynieść jedynie korzyści. Po za tym wyniki jakie zanotowaliśmy, otworzyły nam oczy na prawdziwą sytuację hokeja w Polsce i umiejętności nas samych – komentuje trener MMKS Podhale, Ryszard Kaczmarczyk – W pojedynkach z drużynami z Czech czy Słowacji – które tak naprawdę tworzyli reprezentanci tych państw do lat 14 czy 15 – nie mamy żadnych szans i jeżeli nic się nie zmieni na naszym krajowym podwórku, to nie sądzę, żebyśmy kiedykolwiek zniwelowali tę różnicę. Na chwilę obecną to porostu przepaść, która z każdym rokiem jeszcze się powiększa. W dodatku pojechaliśmy na ten turniej bez odpowiedniego przygotowania. Dwa tygodnie bez lodu musiało się odbić na naszej grze.
Myślę, jednak że gdybyśmy nawet solidnie potrenowali to co najwyżej bylibyśmy w stanie powalczyć o miejsce w środku stawki. Z tych wszystkich pojedynków, najkorzystniejsze wrażenie zostawiliśmy w meczu z Howe Stars. Przegraliśmy wprawdzie 1-5, ale wynik nie do końca odzwierciedla tego co działo się na lodzie. W większości momentów byliśmy równorzędnym przeciwnikiem dla faworyzowanych rywali, ale brakowało nam szczęścia. Raz krążek po naszym strzale trafił w słupek, raz w poprzeczkę a ponadto zmarnowaliśmy kilka innych dogodnych okazji. Bardzo fajnie chłopcy zagrali też w 2 tercji wygranego meczu z Litomerice. Wygraliśmy tę część pojedynku 4-0, ale co najważniejsze gole zdobywaliśmy po fajnych, składnych akcjach. W pozostałych meczach grupowych już wyraźnie odstawaliśmy od przeciwników. Ani z czeskim Jabloncem – złożonym z graczy z rocznika 92 i 93 – ani z reprezentacją Słowacji nie mieliśmy nic do powiedzenia.
Liczę, jednak, że chłopcy wyciągną po tym wyjeździe odpowiednie wnioski. Muszą zrozumieć, że w nowoczesnym hokeju nie można sobie pozwolić na ani chwilę przestoju. Od pierwszej do ostatniej minuty trzeba być skoncentrowanym. Niestety w naszej, krajowej lidze chłopcy nie są się w stanie tego nauczyć. Dlatego jak przyjdzie nam grać z klasowym rywalem to wygląda to tak a nie inaczej. Drużyny z Czech, Słowacji czy Kanady już w tak młodym wieku starają się grać prawdziwie dorosły hokej. W niesamowitym tempie i na ciągłym pressingiu. Dopóki jednak z takim stylem nie będziemy mieli do czynienia na co dzień, dopóty będziemy stać w miejscu i patrzeć jak nam świat ucieka. Liczę, że w przyszły sezonie dojdą do skutki nasze występy w lidze słowackiej. To dla nas i tak naprawdę dla polskiego hokeja jedyny ratunek.
Zwycięzcą Spring Challenge Cup została drużyna HC TJ Jablonec, która w finale pokonała 4-1 ekipę Slovakia Stars.
Wyniki MMKS Podhale:
HC TJ Jablonec nad Nisou (CZE) – MMKS Podhale Nowy Targ (POL) 7-0 (3-0; 2-0; 2-0)
MMKS Podhale– HC Litoměřice (CZE) 5-2 (1-2; 4-0; 0-0)
Bramki dla Podhala: Olchawski 2, Wronka 2, Stypuła.
Howe Stars (CAN/SWE) – MMKS Podhale 5-1 (2-0; 1-0; 2-1)
Bramka dla Podhala: Stypuła.
MMKS Podhale – Slovakia Stars 1-10 (1-3; 0-4; 0-3)
Bramka dla Podhala: Wronka.
Cougars (CAN/USA) – MMKS Podhale 2-9 (1-3; 1-3; 0-3)
Bramki dla Podhala: Stypuła 2, Wielkiewicz 2, Fus, Michalski, Oraczko, Sulka, Olchawski
MMKS Podhale Nowy Targ: Łukasz Szlachtowski, Błażej Kapica – Eryk Gołębiowski, Tomasz Oraczko, Jakub Plewa, Damian Tomasik, Maciej Kmiecik, Patryk Wronka, Dawid Olchawski, Konrad Stypuła, Mateusz Wojdyła, Wojciech Fus, Damian Sulka, Przemysław Michalski, Maciej Żółtek, Jakub Szal, Filip Wielkiewicz. Trener: Ryszard Kaczmarczyk
Maciej Zubek (Dziennik Polski)
Zapraszamy również do serwisu autora zawierającego galerie z wydarzeń sportowych, które odbywają się na terenie Podhala Fotosport-Podhale.pl








Dymisja, którą w piątek zapowiedział prezes MMKS Podhale Nowy Targ, to kolejne dramatyczne wołanie o ratunek dla klubu 19-krotnego mistrza Polski. Nowy Targ bez hokeja? To naprawdę coraz bardziej realny scenariusz. Więcej na stronach
Kilka miesięcy walki o to by hokejowy klub wystartował w lidze nie dały rezultatu. - Jestem zdruzgotany - przyznaje prezes Janusz Grycner. Więcej na stronach katowickiej
Kolejny absurd w hokeju. Wciąż nie wiadomo, ile zespołów będzie brało udział w rozpoczynających się w sobotę rozgrywkach pierwszej ligi. Więcej na stronach katowickiej
Gwoździem wczorajszej prezentacji drużyny hokejowego Zagłębia Sosnowiec okazała się informacja o pozyskaniu nowego sponsora. Jest nim Energysteel, spółka należąca do dr. Piotra Hałasika. Więcej na stronach Portalu
Drużyny z Janowa nie ma w terminarzu rozgrywek pierwszej ligi. Wszystko może się jeszcze zmienić. Więcej na stronach katowickiej 














