Szwecja poległa w karnych. Czechy czekają na rywala w walce o złoto. VIDEO
Reprezentacja Czech rzutem na taśmę awansowała do ścisłego finału mistrzostw świata. Podopieczni Vladimira Ruzicki pokonali Szwecję po rzutach karnych 3-2.
Czesi, którzy czwarty mecz z rzędu walczyli w Niemczech o być albo nie być, kolejny już raz na tych mistrzostwach pokonali reprezentację „Trzech Koron”. Tym razem Szwedom do pełni szczęścia zabrakło zaledwie ośmiu sekund!
Karel Rachunek to zawodnik, którego nazwisko z pewnością jeszcze długo gościć będzie na łamach czeskiej prasy sportowej. Obrońca Dynama Moskwa zdobywając drugą bramkę dla swojej drużyny otworzył Czechom drogę do rzutów karnych, w których jego koledzy kolejny już raz okazali się lepsi od rywala. Zwycięskie trafienie – podobnie jak w ćwierćfinałowym meczu z Finalndią – zaliczył Jan Marek.
Pierwszy z meczów półfinałowych długo rozkręcał się zanim zawodnicy osiągnęli właściwe sobie tempo. Szwedzi, mimo pierwszego trafienia podczas gry w przewadze, razili nieskutecznością w trakcie tego elementu gry. W pierwszej tercji drużyny skupiły się raczej na uważnej grze w strefie środowej, skutkiem czego nie obserwowaliśmy zbyt wielu szarż na bramkę.
Fatalny początek drugiej odsłony w wykonaniu Czechów oraz – chwilowe jak się później okazało – szczęście Skandynawów spowodowało, że po 40.minutach to właśnie Szwedzi prowadzili 2-1. Krążek odbity od łyżwy czeskiego obrońcy trafił wprost na kij Andreasa Engqvista, który wyprowadził swój zespół na prowadzenie.
W miarę upływu czasu podopieczni Bengta-Ake Gustafssona cofnęli się oddając pole Czechom. Na 1:46 sekund przed końcową syreną Vladimir Ruzicka poprosił o czas, a czeską bramkę opuścił Tomas Vokoun. Mimo przewagi szóstki Czechów bramka nie padała. Kiedy Szwedzi zastanawiali się już w głębi ducha jaką strategię przyjąć na mecz finałowy, Karel Rachunek potężnym strzałem „z klepy” pokonał popularnego „potwora”. Dobrze broniący Jonas Gustavsson skapitulował jeszcze dwukrotnie. Podczas rzutów karnych pokonali go Lukas Kaspar oraz Jan Marek. Z kolei czeskiego golkipera zdołał przechytrzyć jedynie Linus Omar.
Tym sposobem po czteroletniej przerwie witamy w finale drużynę Czech. Ich rywala w jutrzejszej walce o złoto wyłoni mecz Rosja – Niemcy, który już za chwilę (godz. 18.00) na antenie Polsatu Sport Extra.
Karel Rachunek, na 8 sekund przed końcem. GOOOOOL! (czeski komentarz bezcenny)
Ambicja nagrodzona. W rzutach karnych 2-1 dla Czechów
Szwecja – Czechy 2-3 (1-1, 1-0, 0-1, 0-0, k.0-1)
1-0 Harju (Karlsson, Omark), 9′ PP1
1-1 Mojzis (Kaspar, Rolinek), 18′
2-1 Engqvist (Martensson, Ekman Larsson), 32′
2-2 Rachunek (Voracek, Klepis), 60′
2-3 Marek, 70′ PS
Szwecja: Gustavsson – Johansson, Hedman; Martensson, Nilson, Paajarvi Svensson – Ericsson, Karlsson; Persson, Backlund, Andersson – Ekman Larsson, Backman; Engqvist, Omark, Harju – Lindstrom, Gunnarsson; Pettersson, Wallin, Nylander;
Trener: Bengt-Ake Gustafsson
Czechy: Vokoun – Rozsival, Mojzis; Vampola, Klepis, Jagr – Blatak, Nemec; Marek, Rolinek, Voracek – Rachunek, Caslava; Cervenka, Novotny, Kaspar – Gregorek, Hubacek; Ruzicka, Koukal, Kvapil;
Trener: Vladimir Ruzicka
Kary: 10-12
Strzały: 35-33
Widzów: 13437
Share








Dymisja, którą w piątek zapowiedział prezes MMKS Podhale Nowy Targ, to kolejne dramatyczne wołanie o ratunek dla klubu 19-krotnego mistrza Polski. Nowy Targ bez hokeja? To naprawdę coraz bardziej realny scenariusz. Więcej na stronach
Kilka miesięcy walki o to by hokejowy klub wystartował w lidze nie dały rezultatu. - Jestem zdruzgotany - przyznaje prezes Janusz Grycner. Więcej na stronach katowickiej
Kolejny absurd w hokeju. Wciąż nie wiadomo, ile zespołów będzie brało udział w rozpoczynających się w sobotę rozgrywkach pierwszej ligi. Więcej na stronach katowickiej
Gwoździem wczorajszej prezentacji drużyny hokejowego Zagłębia Sosnowiec okazała się informacja o pozyskaniu nowego sponsora. Jest nim Energysteel, spółka należąca do dr. Piotra Hałasika. Więcej na stronach Portalu
Drużyny z Janowa nie ma w terminarzu rozgrywek pierwszej ligi. Wszystko może się jeszcze zmienić. Więcej na stronach katowickiej 














