.:Daily Sport News:.

Polski Serwis o Tematyce Hokejowej. O Hokeju… z klasą!

Pętla się zaciska – PLH bez nowotarżan?

Czerwiec 26, 2010 Autor: Maciek Kategoria: Przed Sezonem, PZHL, Transfery

Na niespełna trzy miesiące przed startem nowego sezonu w Polskiej Lidze Hokejowej (10 września) wciąż niepewny jest w niej udział drużyny z Nowego Targu. Po zawieszeniu działalności przez SSA Wojas Podhale, drugi z nowotarskich klubów MMKS Podhale na chwilę obecną także nie jest gotowy do gry w warunkach ekstraklasy czy nawet I ligi. Poinformował o tym dziennikarzy na zwołanej w poniedziałek w siedzibie klubu, jego prezes Mirosław Mrugała, jednocześnie w dosyć dramatycznym tonie zaapelował o pomoc.

 
– Na chwilę obecną dysponujemy 45-50 procentami budżetu, który jest potrzebny aby wystartować w lidze. Żeby w ogóle zacząć myśleć o czymkolwiek to musimy dobić do 70 procent. Na dzień dzisiejszy mamy już podpisanych kilka umów sponsorskich, pojawiły się już na naszym koncie pierwsze wpłaty. Ze strony miasta mamy mieć zagwarantowaną sumę 20 tysięcy złotych miesięcznie w formie marketingowej. Ponadto jesteśmy w trakcie finalizowania umowy ze starostwem w sprawie przekazania nam placu przy bursie, z którego możemy liczyć na dochód w wysokości 40 tysięcy złotych rocznie. To są takie pierwsze efekty naszej miesięcznej ciężkiej pracy w trakcie których nie przespaliśmy wiele nocy, obmyślając strategię. Mamy świadomość, że nie dodarliśmy do wszystkich potencjalnych sponsorów, ale na to potrzeba więcej czasu, którego już tak naprawdę nie mamy. Dlatego za pośrednictwem mediów chciałbym zaapelować o pomoc do wszystkich ludzi z kraju i za granicy, którzy wywodzą się z Nowego Targu czy też innych rejonów Podhala i którym na sercu dobro nowotarskiego hokeja o włącznie się w program jego ratowania – powiedział Mrugała.

Dopóki działaczom nie uda się przynajmniej w znaczącej części zamknąć budżetu, zawodnicy – których już tak naprawdę pozostało bardzo niewielu – nie mają co liczyć na podpisanie kontraktów. – Żeby podpisać kontrakt trzeba mieć na niego fundusze, a my ich na dzień dzisiejszy nie posiadamy. Każdy sąd mnie skaże, jeżeli złożę swój podpis na kontrakcie mając świadomość tego, że nie będę w stanie się z niego wywiązać. To jest najzwyczajniej w świecie działalność na szkodę stowarzyszenia. Z prostej kalkulacji wychodzi, że na miesięczne wypłaty potrzeba nam 100 tysięczny złotych. Dopóki więc nie osiągniemy przynajmniej 70 procent zakładanego na cały sezon budżetu – w którym zaznaczam mieszczą się wynegocjowane z zawodnikami kontrakty – to musimy się liczyć z tym, że nie będzie nas stać na tych naszych najlepszych graczy takich jak: Kolusz, Zapała, Malasiński, Dutka, Sulka czy Łabuz i drużynę oprzemy tylko i wyłącznie na młodych zawodnikach. Nie sztuką jest coś obiecać, a potem się z tego nie wywiązać. Myślę, że nikt nie chciałby aby powtórzyła się historia kiedy zawodnicy musieli dopraszać się należnych im pieniędzy. Ja się ta takie coś nie piszę. Chcę jeszcze raz zaznaczyć, że nie jest naszą winą obecny stan w jakim znajduje się hokej w Nowym Targu. My staramy się udźwignąć te problemy na naszych barkach, ale ten ciężar spadł na nas nagle i nie należy od nas oczekiwać cudów. Na pewno sami nie podołamy temu wyzwaniu. Potrzeba mobilizacji lokalnego środowiska i to jak najszybciej bo czarny scenariusz zaczyna nabierać realnych kształtów – wyjaśnił Mrugała.

Zapytany o ewentualne zezwolenie na odejście zawodników do innych klubów z odstąpieniem – przynajmniej w części – nałożonego przez PZHL ekwiwalentu za wyszkolenie, prezes Mrugała odpowiedział: – Nie ma mowy, że oddamy ich za darmo. Dokąd w polskim hokeju będzie taka sytuacja, że klub ponoszący koszty szkolenia zawodnika będzie go później oddawał do innego klubu przykładowo za trzy kije? Nie ośmieszajmy się. Pora z tym skończyć. Bo to jest wyraz zupełnego braku szacunku przede wszystkim w stosunku do samego zawodnika.


fot. Maciej Zubek

Gorące dyskusję wywołała też poniedziałkowa decyzja zarządu PZHL, który odrzucił ostatecznie wersję zastąpienia miejsca w ekstraklasie po SSA Wojas Podhale przez MMKS Podhale co miało być konsekwencją porozumienia zawartego między wymienionymi klubami w 2002 roku przy akceptacji władz PZHL. O tym komu należy to miejsce zadecydować mają mecze barażowe, do których – co jest najbardziej niezrozumiałe – może zgłosić się może każdy klub który złoży do dnia 26 czerwca pisemny wniosek. – Trudno tak na szybko ustosunkować mi się do decyzji zarządu PZHL. Pismo w tej sprawie dostałem dzisiaj (poniedziałek – przyp. red) i co ciekawe widnieje na niej data 17 czerwca. Na pewno nasi prawnicy jeszcze raz przeanalizują wszystkie dokumenty i działania władz związku, które wydaje mi się, że troszkę odstają od pewnych zasad obowiązujących na całym świecie. W piśmie informującym o barażach które otrzymaliśmy próżno doszukać się warunków i kryteriów udziału w nich. Według mnie to dzisiaj zgłosić się do nich może przykładowo nawet Huragan Waksmund (…). Osobną sprawą – którą także zajmą się nasi prawnicy – jest forma porozumienia z 2002 roku, która według dokumentów, które my posiadamy różni się od tej o której przed kilkoma tygodniami na swojej konferencji prasowej mówił prezes SSA Wojas Podhale Pan Podgórski. O szczegółach wolałbym jednak publicznie nie mówić – skomentował Mrugała.

Największym paradoksem jest fakt, że MMKS Podhale – który może nie zostać dopuszczony do rozgrywek ekstraklasy – będzie reprezentował Polskę w międzynarodowych rozgrywkach o Puchar Kontynentalny. – To PZHL zwrócił się do nas z oficjalnym zapytaniem czy weźmiemy udział w tych rozgrywkach. Nasza odpowiedź była jak najbardziej twierdząca, bo potraktowaliśmy tę sprawę bardzo honorowo. Formalnie zgłosiliśmy swój udział podczas losowania, które odbyło się kilka dni temu w Budapeszcie – zaznaczył włodarz nowotarskiego klubu.

Co dalej? Po poniedziałkowej konferencji trudno o jakikolwiek optymizm. Zwłaszcza, że scenariusz na którym opiera się obecna akcja ratowania hokeja w Nowym Targu przerabiany był już parę lat wstecz i jego efekty były mizerne, żeby nie powiedzieć żadne. Głośne i dosyć dramatyczne wołanie o pomoc najwyraźniej trafia w dzisiejszych czasach w próżnie. Pętla na szyi nowotarskiego hokeja zaciska się więc coraz bardziej. Żal, że za sznur pociągają też ludzie z PZHL, którym najwyraźniej obojętne jest to, że z mapy polskich klubów zniknąć może ten najbardziej zasłużony.
 
Maciej Zubek (DP)

 
Pomóc może każdy

Także i kibice mogą przyłączyć się do akcji ratowania nowotarskiego hokeja. Utworzono specjalne konto o numerze rachunku 94 8812 0005 0000 0000 0101 0002, na które każdy może dokonać wpłaty dowolnej sumy pieniędzy z dopiskiem Ekstraliga. Ponadto trwają zapisy na całosezonowe karnety na wszystkie mecze organizowane przez klub, którego koszt wynosi 290 złotych. Jest także oferta tzw: “złotego” karnetu w cenie 2 tysięcy złotych.

 

Share

Komentarze wyłączone.