Sparing: JKH-Zagłębie 4-2
JKH GKS Jastrzębie pokonał Zagłębie Sosnowiec w pierwszym sparingu przed nadchodzącym sezonem. Obie drużyny zagrały właściwie w optymalnych składach z wyłączeniem zawodników, którzy przebywają na zgrupowaniu reprezentacji Polski. W drużynie JKH zabrakło Macieja Urbanowicza, Mateusza Danieluka i Bartosza Dąbkowskiego, natomiast w Zagłębiu nie zagrali Paweł Dronia i Tomasz Kozłowski.
Zgromadzeni na jastrzębskim lodowisku kibice mogli przyjrzeć się nowym zawodnikom, którzy przed sezonem dołączyli do zespołu. Zanim mecz tak naprawdę na dobre się rozpoczął błysnął pierwszy z nich. Prowadzenie dla jastrzębian uzyskał po dwójkowej akcji z Petrem Lipiną ten, o którego przejściu mówiono najwięcej. 40-letni Richard Kral sam twierdzi, że potrzebuje jeszcze około miesiąca, aby dojść do optymalnej dyspozycji, ale nie przeszkodziło mu to w zdobyciu gola.
W miarę upływu czasu łatwo dało się zauważyć, że nie tylko czeski napastnik nie jest w pełni formy. Hokeiści obu zespołów byli usposobieni iście wakacyjnie i widać było, że dopiero niedawno wrócili na lód. W związku z powyższym o zbyt wielu składnych akcjach nie mogło być mowy. Zawodnikom zdarzały się proste błędy, a kilku z nich, po wykręceniu efektownych piruetów zaznajomiło się z lodową taflą.
Na tle niezbyt rozgarniętej rzeszy zawodników jednej i drugiej drużyny wyróżnili się sosnowieccy stranieri – Vladimir Luka i Robin Bacul, dzięki którym Zagłębie objęło prowadzenie. Następnie wyrównał Arkadiusz Kąkol, a przełomową dla wyniku meczu była 51. minuta, w której to jastrzębianie strzelili dwa gole. Najpierw, po ładnej indywidualnej akcji Tomasza Rajskiego „przestrzelił” Marcin Słodczyk, a wynik meczu ustalił Adrian Labryga.
Mimo, iż był to tylko sparing na lodzie kilka razy zaiskrzyło. Rachunki między sobą starali się wyrównać Adrian Labryga i Rafał Cychowski, a także Richard Bordowski i Milan Baranyk. W drugim wypadku, czeski napastnik z polskimi korzeniami użył również kilka mało parlamentarnych słów pod adresem sędziów, za co dostał „dychę” i powędrował do szatni, ponieważ do końca spotkania pozostało niespełna 10. minut.
JKH GKS Jastrzębie – Zagłębie Sosnowiec 4 : 2 (1:1, 1:1, 2:0)
1:0 (0:48) Kral – Lipina
1:1 (14:35) Bacul – Luka
1:2 (20:41) Bacul – Luka
2:2 (33:14) Kąkol – Ciupa
3:2 (50:03) Słodczyk
4:2 (50:25) Labryga – Ciupa
JKH GKS: Kosowski; Bryk, Rimmel – Lipina, Kral, Bordowski – Galant, Górny; Furo, Słodczyk, Kulas – Pastryk, Labryga; Bernacki, Kąkol, Ciupa – Szczurek. Trener Jirzi REZNAR.
ZAGŁĘBIE: Rajski; Stępień, Galvas; Kozłowski, Bacul, Luka – Kuc, Duszak; Podsiadło, Antonovic, Dołęga – Cychowski, Marcińczak; Jaros, Zachariasz, Baranyk – Banaszczak, Pawlak; Twardy, Kisiel – Mazurek, Białek. Trener Wojciech MATCZAK.
Kary: 18 (w tym 10 min. dla Richarda Bordowskiego) – 10.
(JK)
Share








Dymisja, którą w piątek zapowiedział prezes MMKS Podhale Nowy Targ, to kolejne dramatyczne wołanie o ratunek dla klubu 19-krotnego mistrza Polski. Nowy Targ bez hokeja? To naprawdę coraz bardziej realny scenariusz. Więcej na stronach
Kilka miesięcy walki o to by hokejowy klub wystartował w lidze nie dały rezultatu. - Jestem zdruzgotany - przyznaje prezes Janusz Grycner. Więcej na stronach katowickiej
Kolejny absurd w hokeju. Wciąż nie wiadomo, ile zespołów będzie brało udział w rozpoczynających się w sobotę rozgrywkach pierwszej ligi. Więcej na stronach katowickiej
Gwoździem wczorajszej prezentacji drużyny hokejowego Zagłębia Sosnowiec okazała się informacja o pozyskaniu nowego sponsora. Jest nim Energysteel, spółka należąca do dr. Piotra Hałasika. Więcej na stronach Portalu
Drużyny z Janowa nie ma w terminarzu rozgrywek pierwszej ligi. Wszystko może się jeszcze zmienić. Więcej na stronach katowickiej 














