Pierwsze zwycięstwo Naprzodu [FOTO]
W trzecim rozegranym spotkaniu kontrolnym zawodnicy Akuna Naprzodu Janów odnieśli swe pierwsze przedsezonowe zwycięstwo pokonując w zaciętym meczu GKS Tychy 4-3.
Obie drużyny wystąpiły w nieco okrojonych składach. Naprzód wystąpił bez dwóch czołowych obrońców – występującego aktualnie z orzełkiem na piersi Miroslava Zatko oraz nieobecnego dziś z przyczyn osobistych Artura Gwiżdża. Tyszanie również pozbawieni byli dwóch zawodników. Na międzynarodowym turnieju w Sosnowcu w kadrze powołanej przez Wiktora Pysza występują Marian Csorich oraz młody Jakub Witecki.
Dzisiejsze zwycięstwo, które z pewnością nie przyszło janowianom łatwo – wraz z upływem czasu dostarczało sporej grupie kibiców zgromadzonej na trybunach Jantoru coraz więcej emocji.
Po wyrównanej pierwszej tercji przebudzenie gospodarzy nastąpiło w ostatnich sekundach tej części gry. Wynik pod koniec 19. minuty otworzył Marian Kacir niesygnalizowanym strzałem tuż po wygranym wznowieniu. Chwilę później po indywidualnej akcji do listy strzelców dopisał się Tomasz Jóźwik.
Minutę po rozpoczęciu drugiej tercji bramkę kontaktową zdobył Adam Bagiński, posyłając krążek z ostrego kąta w długi róg bramki zaskoczonego Michała Elżbieciaka. Szybkością i przeglądem sytuacji wykazał się natomiast rozgrywający dobrą partię Patryk Kogut. To właśnie dzięki jego popisowej akcji padła trzecia bramka dla Naprzodu. Młody napastnik wymanewrował tyską obronę pozostawiając dopełnienie formalności Jóźwikowi, któremu pozostało jedynie wepchnięcie krążka obok leżącego już Arkadiusza Sobeckiego. Ta część gry należała jednak do zdobywających przewagę optyczną tyszan. Egzekutorem gości w tym okresie był Adam Bagiński, który zaliczył aż dwa trafienia.
W miarę upływającego czasu rosły emocje zarówno te na lodzie jak i na trybunach. Wynik spotkania na 8 minut przed końcową syreną ustalił obrońca Naprzodu, Adrian Kurz. Nieco kuriozalna bramka dla gospodarzy padła podczas ich gry w podwójnej przewadze. Kurz mocno strzelił spod niebieskiej, jednak mimo udanej interwencji Sobekiego odbity przez bramkarza krążek trafił w jednego z tyszan, który niefortunnym ruchem ręki skierował go do własnej bramki.
W grze gospodarzy mimo wielu niedociągnięć, spowodowanych głównie niewielką ilością rozegranych sparingów, daje się zauważyć coraz większe zgranie zawodników. A dzisiejsze zaangażowanie pokazuje, że mimo nie najsilniejszych „kadr” nie planują oni być łatwym dostarczycielem punktów dla drużyn teoretycznie silniejszych.

Zapraszamy również na fotorelację z meczu.
Naprzód Janów – GKS Tychy 4-3 (2-0, 1-3, 1-0)
1-0 Kacir (Pohl), 18:49
2-0 Jóźwik (Jastrzębski, Działo), 19:29
2-1 Bagiński (Woźnica, Sokół), 21:09
3-1 Jóźwik (Kogut), 30:16
3-2 Śmiełowski (Gonera), 33:34 PP1
3-3 Bagiński (Banachewicz), 37:06
4-3 Kurz, 52:01 PP2
Naprzód: M.Elżbieciak (od 31 min. Jakubowski) – Kurz, Krokosz; Kacir, Pohl, Ślusarczyk – Kulik, Działo; Podsiedlik, Gryc, Sowiński – Dominiczewski, Urbańczyk; Kogut, Jastrzębski, Jóźwik – Stefanka, Talaga; Sośnierz, Ivan, Ł.Elżbieciak;
GKS: Sobecki – Gonera, Śmiełowski; Vitek, Parzyszek, Banachewicz – Sokół, Majkowski; Proszkiewicz, Garbocz, Wołkowicz – Mejka, Jakes; Maćkowiak, Bagiński, Woźnica – Kotlorz, Wanacki; Galant, Matczak;
Kary: 10-12
Share








Dymisja, którą w piątek zapowiedział prezes MMKS Podhale Nowy Targ, to kolejne dramatyczne wołanie o ratunek dla klubu 19-krotnego mistrza Polski. Nowy Targ bez hokeja? To naprawdę coraz bardziej realny scenariusz. Więcej na stronach
Kilka miesięcy walki o to by hokejowy klub wystartował w lidze nie dały rezultatu. - Jestem zdruzgotany - przyznaje prezes Janusz Grycner. Więcej na stronach katowickiej
Kolejny absurd w hokeju. Wciąż nie wiadomo, ile zespołów będzie brało udział w rozpoczynających się w sobotę rozgrywkach pierwszej ligi. Więcej na stronach katowickiej
Gwoździem wczorajszej prezentacji drużyny hokejowego Zagłębia Sosnowiec okazała się informacja o pozyskaniu nowego sponsora. Jest nim Energysteel, spółka należąca do dr. Piotra Hałasika. Więcej na stronach Portalu
Drużyny z Janowa nie ma w terminarzu rozgrywek pierwszej ligi. Wszystko może się jeszcze zmienić. Więcej na stronach katowickiej 















Brawo Janowie teraz czas na Jastrzębie
1