Postępy w ofensywie graczy MMKS Podhale
Hokeiści MMKS Podhale Nowy Targ w piątek rozegrali towarzyskie spotkanie w Sosnowcu z tamtejszym Zagłębiem zakończone porażką 5-8. Skład “Szarotek” w tym pojedynku był mocno przerzedzony. Trener Szopiński miał do dyspozycji zaledwie 17 zawodników, a w tym kliku spoza podstawowego składu.
Jarosław Różański znów strzela bramki dla “Szarotek” Fot. Maciej Zubek
Powody absencji były różne. Czwórka Marcin Kolusz, Tomasz Malasiński, Piotr Kmiecik i Damian Kapica przebywała w tym czasie na zgrupowaniu reprezentacji Polski. Z powodu złego stanu zdrowia w domach zostali Kamil Kapica i Bartłomiej Gaj. Brak sprzętu przeszkodził w występie bramkarza Tomasza Rajskiego, a inny golkiper Jarosław Furca nie dogadał się z działaczami w kwestiach finansowych i mocno zastanawia się nad zakończeniem kariery. Z hokejem dosyć niespodziewanie skończył już za to Piotr Ziętara, który o swojej decyzji poinformował szkoleniowców w ubiegłym tygodniu. – To nie była decyzja podjęta z dnia na dzień. Myślałem nad nią od dłuższego czasu. Jestem typem człowieka, który jak coś w życiu robi to chce to robić bardzo dobrze. Zawodników przeciętnych jest wielu, a ja nie chciałem być kolejnym z nich. Oczywiście pozostaje ogromny sentyment do tego sportu, ponieważ hokej był ważną częścią mojego życia, ale jest wiele innych rzeczy w których można się spełniać i które mogą sprawiać przyjemność – wyjaśnił powody swojej decyzji Ziętara.
W Sosnowcu w barwach “Szarotek” zagrali za to testowany Rosjanin Artiem Sjutkin oraz Jarosław Różański, który po roku gry w Zagłębiu wrócił do swojego macierzystego klubu. Obaj grali w jednej formacji, ale zdecydowanie korzystniejsze wrażenie zostawił po sobie drugi z wymienionych. Strzelił bramkę i był jednym z tych, który stwarzał największe zagrożenie pod bramką rywala. Zawodnik ze wschodu niczym specjalnie się nie wyróżniał i choć sztab szkoleniowy Podhala jeszcze go nie przekreśla to jego angaż w nowotarskim klubie wydaje się być wątpliwy i mało sensowny. Z bardzo dobrej korzystniej strony pokazał się bardzo aktywny Kacper Kos, autor najpiękniejszej bramki meczu, zdobytej po solowej akcji zakończonej precyzyjnym strzałem pod poprzeczkę. – Bardzo pożyteczny sparing z silnym rywalem, który wystąpił praktycznie w najsilniejszym składzie. U nas zabrakło najlepszych graczy, ale za to pokazać się mogła kolejna grupa młodych zawodników. To było dla nich doskonałe przetarcie przed ligą. Mimo przegranej uważam, że zaprezentowaliśmy się z bardzo dobrej strony, szczególnie w ofensywie. Strzelić pięć bramek na lodowisku tak mocnego przeciwnika jak Zagłębie musi cieszyć. Z drugiej strony straciliśmy aż 8 goli, zdecydowanie za dużo. Wierzę jednak, że jak do bramki wróci Tomek Rajski to i w tym elemencie nastąpi poprawa. Osobiście jestem optymistą i jestem przekonany, że stać nas na coś więcej niż walkę o utrzymanie – ocenił drugi trener MMKS Podhale Gabriel Samolej.
W tym tygodniu nasz zespół najpierw czeka we wtorek wyjazdowe spotkanie z JKH Jastrzębie w ramach pierwszej rundy Pucharu Polski, a w piątek na inaugurację sezonu ligowego Podhalanie podejmą na własnym lodowisku Comarch Cracovię Kraków.
Zagłębie Sosnowiec – MMKS Podhale Nowy Targ 8-5 (2-1, 3-1, 3-3)
Maciej Zubek (Dziennik Polski)
Share








Dymisja, którą w piątek zapowiedział prezes MMKS Podhale Nowy Targ, to kolejne dramatyczne wołanie o ratunek dla klubu 19-krotnego mistrza Polski. Nowy Targ bez hokeja? To naprawdę coraz bardziej realny scenariusz. Więcej na stronach
Kilka miesięcy walki o to by hokejowy klub wystartował w lidze nie dały rezultatu. - Jestem zdruzgotany - przyznaje prezes Janusz Grycner. Więcej na stronach katowickiej
Kolejny absurd w hokeju. Wciąż nie wiadomo, ile zespołów będzie brało udział w rozpoczynających się w sobotę rozgrywkach pierwszej ligi. Więcej na stronach katowickiej
Gwoździem wczorajszej prezentacji drużyny hokejowego Zagłębia Sosnowiec okazała się informacja o pozyskaniu nowego sponsora. Jest nim Energysteel, spółka należąca do dr. Piotra Hałasika. Więcej na stronach Portalu
Drużyny z Janowa nie ma w terminarzu rozgrywek pierwszej ligi. Wszystko może się jeszcze zmienić. Więcej na stronach katowickiej 















Pomimo ogromnej sympatii dla nowotarżan, pozostaje wam tylko walka o utrzymanie w ekstraklasie. Z Kryniczanami. Powodzenia.
1