.:Daily Sport News:.

Polski Serwis o Tematyce Hokejowej. O Hokeju… z klasą!

Wojny nie było

Listopad 19, 2010 Autor: Andrzej Kategoria: PLH

Akuna Naprzód Janów Zaplanowany na dziś, długo oczekiwany przez kibiców gospodarzy mecz pomiędzy Naprzodem Janów a Zagłębiem Sosnowiec nie odbył się. Gracze Zagłębia już po rozgrzewce odmówili udziału w grze. Powodem były narastające od dłuższego czasu zaległości finansowe.

 
Zawodnicy Zagłębia do końca wierzyli w inny scenariusz zdarzeń. Planowo wyjechali na rozgrzewkę, jednak na dźwięk syreny przywołującej ich do gry już się nie stawili.

Od kilu tygodni grupa najwierniejszych kibiców Naprzodu szykowała się na ten „kultowy” dla wielu pojedynek dwóch przedzielonych małą rzeczką miast. Niestety na skutek kolejnego „oszukania” – jak dało się słyszeć w szatni gości – zawodników Zagłębia, ci po rozgrzewce nie wyszli już na lód. A szkoda bo “Ultrasi” Naprzodu pokazali dziś wszystkim, że na dobre są… i pozostaną z ich ukochaną drużyną przygotowując od dawna planowaną oprawę wizualno-dźwiękową spotkania.

Kiedy sędzia główny po odczekaniu kilku minut i wyraźnej odmowie gry przez graczy gości odgwizdał koniec nierozpoczętego meczu gracze Janowa chcąc umilić jakoś czas licznie zgromadzonej publiczności rozegrali między sobą mecz kontrolny, na którego przećwiczenie podczas codziennego treningu trenerzy Janowa nie mają ostatnio zbyt wielu okazji. Część z młodej kadry Naprzodu chodzi do szkół (często klas maturalnych), inni pracują, dokładając do tego chwilowe kontuzje, do dyspozycji Krzysztofa Kulawika jest niewiele ponad połowa składu.

Poza samą grą miła dla oka kibiców okazała się również oprawa ze sporym mozołem przygotowywana przez grupę najwierniejszych zapaleńców. A wszystko w śląskich żółto-niebieskich barwach. Baloniki, flagi małe i duże, specjalne ekrany odblaskowe, sztuczne ognie, a na koniec race świetlne. Zawiedzeni nieco kibice chcąc pokazać jak się napracowali by dzisiejsze widowisko było naprawdę udane, zaprezentowali to wszystko podczas gierki kontrolnej zawodników Naprzodu.

Jakby tego było mało kibice omal nie wycisnęli łez z oczu przedstawicieli sztabu szkoleniowego i paru zawodników, kiedy na koniec tego niecodziennego dnia przy wtórowaniu bębna głośno śpiewając na cześć swojej drużyny przemaszerowali przez korytarze łączące szatnie i pomieszczenia służbowe, do których na co dzień nikt z zewnątrz nie ma wstępu… jednak dzień dzisiejszy nie był najwyraźniej dniem jak co dzień…

Na trybunach sporadycznie pytano – Czy my walczymy o mistrzostwo kraju…? – Jakim cudem takie zaangażowanie…? – Przecież jesteśmy w sytuacji podobnej do Zagłębia, o co tu chodzi…? Ano chodzi…. cały czas tylko o jedno… o hokej w Janowie i ludzi, którzy całym sercem stoją murem za ukochanym Naprzodem…

 
Krzysztof Kulawik (Akuna Naprzód Janów): myślę, że i mnie i nas wszystkich interesowały dziś 3 pkt. lecz zdobyte na lodzie, a nie poza nim, no ale takie jest życie, my nie mamy wpływu na sytuację u przeciwników. Nie chcę też oceniać postawy zawodników gości nie znając od zaplecza sytuacji w Zagłębiu. Każdej drużyny hokejowej szkoda, widząc jak nasza dyscyplina podupada. Nasi kibice kolejny raz wznieśli się na wyżyny i pokazali, że ich zaangażowanie jest ogromne. Kolejny raz muszę się powtórzyć ale wszystkim naszym sympatykom należą się słowa wielkiego podziękowania w tej trudnej jakby nie patrzeć sytuacji. Myślę, że również zawodnicy widzą jak silne mają wsparcie i mają tak naprawdę dla kogo grać… a to bardzo ważne.

 
Drużyna Zagłębia Sosnowiec poprosiła nas o przyjęcie wspólnego oświadczenia drużyny i sztabu szkoleniowego. Jego pełna treść dostępna jest tutaj

 


Galeria z piątkowych niecodziennych wydarzeń na Jantorze dostępna jest tutaj

 

Share

1 Komentarze do “Wojny nie było”


  1. Ktosiek pisze:

    Hahaha . Sosnowiec zdygał !!!
    Żal mi ich trocha ale trudno takie życie i tak by przegrali …
    Sosnowiec Sosnowiec piekna okolica gdyby nie GOROLE bylaby STOLICA !!

    1