<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>.:Daily Sport News:.</title>
	<atom:link href="http://dailysport.pl/index.php/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://dailysport.pl</link>
	<description>Polski Serwis o Tematyce Hokejowej. O Hokeju... z klasą!</description>
	<lastBuildDate>Sat, 31 Jul 2010 14:17:36 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=abc</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Dobre dwie tercje, trzecia decyduje o wyniku</title>
		<link>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/31/dobre-dwie-tercje-trzecia-decyduje-o-wyniku/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=dobre-dwie-tercje-trzecia-decyduje-o-wyniku</link>
		<comments>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/31/dobre-dwie-tercje-trzecia-decyduje-o-wyniku/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 31 Jul 2010 14:17:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>K@milos</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przed Sezonem]]></category>
		<category><![CDATA[ciarko kh sanok]]></category>
		<category><![CDATA[kth krynica]]></category>
		<category><![CDATA[sparingi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dailysport.pl/?p=7575</guid>
		<description><![CDATA[ To był pierwszy sparing dla hokeistów KS KTH Krynica Zdrój. Na wyjeździe w Sanoku, zagrali oni z prawdopodobnym kandydatem do pozycji medalowej, KH Ciarko. Sam mecz był ciekawy i obfitował w wiele sytuacji podbramkowych. Na trybunach zasiadło niemal dwa tysiące widzów, w tym również kibice z Krynicy. 
&#160;
Przez dwie tercji Kryniczanie grali jak równy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/03/krynica-e1272490906261.jpg" alt="KTH Krynica" title="KTH Krynica" width="100" height="100" class="alignleft size-full wp-image-2338" /> To był pierwszy sparing dla hokeistów KS KTH Krynica Zdrój. Na wyjeździe w Sanoku, zagrali oni z prawdopodobnym kandydatem do pozycji medalowej, KH Ciarko. Sam mecz był ciekawy i obfitował w wiele sytuacji podbramkowych. Na trybunach zasiadło niemal dwa tysiące widzów, w tym również kibice z Krynicy. </p>
<p>&nbsp;<br />
Przez dwie tercji Kryniczanie grali jak równy z równym. Sytuacje podbramkowe zmuszały do największego wysiłku obydwóch bramkarzy. A kibice oglądali ciekawe widowisko. Niewątpliwie Sanoczanie dysponują większą siłą ofensywną stąd ich ataki były groźniejsze, a spokój obrońców pozwalał na większe zapędy pod krynicką bramkę. W tej jednak bez zarzutu przez dwie odsłony spisywał się debiutujący w barwach KTH, <strong>Bartosz Stepokura</strong>. Dwie pierwsze bramki to efekt przewagi i kontry, jakie przeprowadzili gospodarze. Najpierw gol w przewadze i precyzyjny strzał <strong>Dariusza Gruszki</strong>. Druga to źle rozgrywany krążek w tercji Sanoka przez KTH, strata i szybka kontra hokeistów KH zakończona golem. Jedyne celne trafienie dla „minerlanych” zaliczył…Sanoczanin, <strong>Robert Kostecki</strong>, dla którego był to również debiut w zespole spod Góry Parkowej. </p>
<p>Trzecia tercja była najsłabsza w wykonaniu Katehetów oraz sędziego, który widział faule praktycznie w jedną stronę. Skutecznie broniący do tej pory Stepokura nie był już tak mocną podporą swojej drużyny. Podopieczni Milana Jancuski natarli z większym animuszem na bramkę rywali pakując jeszcze sześć razy krążek do jego bramki. Po siódmym golu Stepokurę zmienił  <strong>Ondřej Raszka</strong>, który w opinii wielu chodź bronił krótko zebrał dobre recenzje.</p>
<p>Niestety oprócz liczby ośmiu bramek, jakie stracili hokeiści KTH, po stronie strat można zapisać również kontuzje. <strong>Robert Brocławik</strong> będzie pauzował około tygodnia z powodu mocno stłuczonego barku uraz <strong>Tomasza Cieślickiego</strong> jest poważniejszy decyzje, co do dalszego leczenia jeszcze nie zapadły.<br />
&nbsp;<br />
Kolejny mecz kontrolny hokeiści KTH rozegrają w najbliższym tygodniu, tym razem we własnej hali. O godzinie oraz dniu poinformujemy na łamach naszego serwisu.</p>
<p>&nbsp;<br />
<strong>CIARKO KH SANOK – KS KTH KRYNICA-ZDRÓJ 8:1 (1:0, 1:1, 6:0)</strong></p>
<p><strong>1:0</strong> Dariusz Gruszka &#8211; Bogusław Rąpała &#8211; Wojciech Milan 17:31 (5/4)<br />
<strong>2:0</strong> Dariusz Gruszka &#8211; Marcin Biały 31:45<br />
<strong>2:1</strong> Robert Kostecki &#8211; Karel Horny 36:52<br />
<strong>3:1</strong> Dariusz Gruszka &#8211; Marcin Biały 44:43<br />
<strong>4:1</strong> Krzysztof Zapała &#8211; Martin Vozdecky 46:00<br />
<strong>5:1</strong> Piotr Poziomkowski &#8211; Wojciech Milan 47:20<br />
<strong>6:1</strong> Michał Radwański &#8211; Zoltan Kubat &#8211; Martin Vozdecky 51:45 (5/4)<br />
<strong>7:1</strong> Wojciech Milan 52:48<br />
<strong>8:1</strong> Marcin Biały &#8211; Dmitri Suur 58:45 (5/4)<br />
&nbsp;<br />
<strong>Ciarko KH Sanok:</strong> Marek Rączka (od 31 min. Michał Plaskiewicz) &#8211; Martin Ivičič, Zoltan Kubat; Martin Vozdecký, Krzysztof Zapała, Michał Radwański &#8211; Dmitri Suur, Bogusław Rąpała; Dariusz Gruszka, Dawid Słowakiewicz, Marcin Biały &#8211; Roman Guričan, Tobiasz Bigos; Maciej Mermer, Wojciech Milan, Piotr Poziomkowski &#8211; Piotr Koseda, Sebastian Owczarek; Adrian Maciejko, Marek Strzyżowski, Mateusz Solon oraz Bartosz Ciura, Mateusz Wilusz.</p>
<p><strong>KS KTH Krynica-Zdrój:</strong> Bartosz Stepokura (od 52.48 min. Ondřej Raszka) &#8211; Milan Ovšak, Dawid Kruczek; Karel Horný, Robert Kostecki, Petr Valušiak &#8211; Łukasz Dudzik, Artur Zieliński; Martin Buček, Jacek Dzięgiel, Maciej Szewczyk &#8211; Grzegorz Myjak, Piotr Pach; Marcin Zabawa, Mateusz Dubel, Tomasz Cieślicki oraz Robert Brocławik, Mateusz. Bober.</p>
<p><strong>Kary:</strong> 6 &#8211; 22 min.</p>
<p><em>K@milos</em></p>
<p>&nbsp;<br />
<center><br />
Gorąco zachęcamy również do odwiedzin Portalu Kibiców KTH Krynica &#8211; <a href="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?url=aHR0cDovL2thdGVoZWNpLnBs" target=\"_blank\"><strong>kateheci.pl</strong></a></p>
<p><a href="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?url=aHR0cDovL2thdGVoZWNpLnBs" target=\"_blank\"><img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/kateheci.jpg" alt="Po zwycięstwo, dla kibiców, do historii" title="Po zwycięstwo, dla kibiców, do historii"/></a><br />
</center></p>
<p>&nbsp;</p>
 <img src="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=7575" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/31/dobre-dwie-tercje-trzecia-decyduje-o-wyniku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Różak” i „Baran” trenują z Podhalem</title>
		<link>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/30/%e2%80%9erozak%e2%80%9d-i-%e2%80%9ebaran%e2%80%9d-trenuja-z-podhalem/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=%25e2%2580%259erozak%25e2%2580%259d-i-%25e2%2580%259ebaran%25e2%2580%259d-trenuja-z-podhalem</link>
		<comments>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/30/%e2%80%9erozak%e2%80%9d-i-%e2%80%9ebaran%e2%80%9d-trenuja-z-podhalem/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Jul 2010 17:41:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Andrzej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[Przed Sezonem]]></category>
		<category><![CDATA[jarosław różański]]></category>
		<category><![CDATA[milan baranyk]]></category>
		<category><![CDATA[mmks podhale nowy targ]]></category>
		<category><![CDATA[trening]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dailysport.pl/?p=7541</guid>
		<description><![CDATA[ W środę na porannym treningu hokeistów MMKS Podhale Nowy Targ pojawili się dwaj byli hokeiści SSA Wojas Podhale &#8211; Jarosław Różański i Milan Baranyk. 
&#160;
Nie znaczy to, że wrócili na stare śmieci. Nic z tego. Nadal związani są kontraktem z sosnowieckim Zagłębiem.
– Przyjechaliśmy pomóc „Szarotkom” w barażach – śmiał się „Baran”. &#8211; Mówiłem prezesowi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/07/sp_rozak_i_baran1-100x100.jpg" alt="" title="" width="100" height="100" class="alignleft size-thumbnail wp-image-7542" /> W środę na porannym treningu hokeistów MMKS Podhale Nowy Targ pojawili się dwaj byli hokeiści SSA Wojas Podhale &#8211; Jarosław Różański i Milan Baranyk. </p>
<p>&nbsp;<br />
Nie znaczy to, że wrócili na stare śmieci. Nic z tego. Nadal związani są kontraktem z sosnowieckim Zagłębiem.</p>
<p><em>– Przyjechaliśmy pomóc „Szarotkom” w barażach – śmiał się „Baran”. &#8211; Mówiłem prezesowi <strong>Adamowi Bernatowi</strong>, że jak chce zdobyć tytuł mistrza Polski, to musi rozpocząć treningi na lodzie 8 sierpnia –</em> dodawał. </p>
<p><center><br />
<img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/07/sp_rozak_i_baran2.jpg" alt="" title="" width="480" height="320" class="aligncenter size-full wp-image-7543" /><i>fot. SportowePodhale.pl</i><br />
</center></p>
<p>Do śmiechu raczej mu nie było, bo strajk wymusił ich obecność na nowotarskim lodowisku, albo – jak twierdzą szefowie Zagłębia &#8211; brak sprzętu. Hokejowe życie nauczyło już nie jednego, że oficjalne komunikaty sterników klubu należy traktować z przymrużeniem oka [...]<br />
&nbsp;<br />
<strong>Stefan Leśniowski</strong></p>
<p>&nbsp;<br />
Na więcej zapraszamy na strony <a href="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?url=aHR0cDovL3d3dy5zcG9ydG93ZXBvZGhhbGUucGwvaW5kZXgucGhwP3M9dGVrc3QmIzAzODtpZD0yNDMz" target=\"_blank\">Sportowego Podhala</a>. </p>
<p><a href="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?url=aHR0cDovL3d3dy5zcG9ydG93ZXBvZGhhbGUucGwvaW5kZXgucGhwP3M9dGVrc3QmIzAzODtpZD0yNDMz" target=\"_blank\"><img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/logo_sp_11.jpg"/></a></p>
<p>&nbsp;</p>
 <img src="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=7541" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/30/%e2%80%9erozak%e2%80%9d-i-%e2%80%9ebaran%e2%80%9d-trenuja-z-podhalem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Strajk w Zagłębiu</title>
		<link>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/28/strajk-w-zaglebiu/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=strajk-w-zaglebiu</link>
		<comments>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/28/strajk-w-zaglebiu/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Jul 2010 20:19:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Wuzel</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przed Sezonem]]></category>
		<category><![CDATA[trening]]></category>
		<category><![CDATA[zagłębie sosnowiec]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dailysport.pl/?p=7531</guid>
		<description><![CDATA[ W poniedziałek hokeiści Zagłębia Sosnowiec planowo mieli wyjechać na lód Stadionu Zimowego, jednak zaległości finansowe spowodowały, że na taflę dopiero wczoraj wyjechało tylko kilku zawodników Zagłębia.
&#160;
- To wina braku sprzętu, mieliśmy go otrzymać wczoraj. Myślę, że popołudniowy czwartkowy trening odbędzie się już zgodnie z planem – zapewnia prezes Zagłębia, Adam Bernat.
Kibice spekulują, że jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/03/sosnowiec-e1274017101474.jpg" alt="Zagłębie Sosnowiec" title="Zagłębie Sosnowiec" width="100" height="100" class="alignleft size-full wp-image-2345" /> W poniedziałek hokeiści Zagłębia Sosnowiec planowo mieli wyjechać na lód Stadionu Zimowego, jednak zaległości finansowe spowodowały, że na taflę dopiero wczoraj wyjechało tylko kilku zawodników Zagłębia.</p>
<p>&nbsp;<br />
<em>- To wina braku sprzętu, mieliśmy go otrzymać wczoraj. Myślę, że popołudniowy czwartkowy trening odbędzie się już zgodnie z planem –</em> zapewnia prezes Zagłębia, Adam Bernat.</p>
<p>Kibice spekulują, że jest to standardowe „mydlenie oczu”, by ukryć rzeczywistą sytuację w klubie. Oficjalnie nikt nie potwierdził strajku jednak w kuluarach lodowiska słychać o zaległościach finansowych. Klub czeka na podpisanie umowy z nowym tytularnym sponsorem – firmą DIM, która biznesowo powiązana jest z POL-AQUĄ. Dodatkowo drużynę finansowo ma wspomóc miasto, Zagłębie czeka na transzę za promocję Sosnowca. Brak odpowiedniego przygotowania na lodzie może mieć wpływ na wyniki nadchodzących sparingów, które już 3-go sierpnia rozpoczną podopieczni Wojciecha Matczaka.<br />
&nbsp;<br />
<u>Plan sparingów sosnowiczan:</u></p>
<p><strong>3 sierpnia</strong> &#8211; Jastrzębie (wyjazd)<br />
6 sierpnia &#8211; KH Sanok (Sosnowiec, najprawdopodobniej 17:00)<br />
<strong>12-14 sierpnia</strong> &#8211; Turniej w Sanoku z udziałem (KH Ciarko Sanok, HK Spiska Nowa Wieś &#8211; Słowacja, Zagłębie Sosnowiec, HC Brześć &#8211; Białoruś)<br />
<strong>19-21 sierpnia</strong> &#8211; Turniej o Puchar Prezydenta miasta Sosnowca (Zagłębie, reprezentacja Polski, Ocelari Trzyniec &#8211; Czechy, Lipawa Metalurgs &#8211; Łotwa)<br />
<strong>27 sierpnia</strong> &#8211; Puchar Polski (Zagłębie w grupie zmierzy się z KH Sanok, KS KTH Krynica i z zespołem wyłonionym z barażu)<br />
<strong>29 sierpnia</strong> &#8211; Puchar Polski<br />
<strong>7 września</strong> &#8211; Puchar Polski</p>
<p>&nbsp;</p>
 <img src="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=7531" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/28/strajk-w-zaglebiu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Krzysztof Zapała w Sanoku</title>
		<link>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/26/krzysztof-zapala-w-sanoku/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=krzysztof-zapala-w-sanoku</link>
		<comments>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/26/krzysztof-zapala-w-sanoku/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Jul 2010 20:42:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Andrzej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Transfery]]></category>
		<category><![CDATA[ciarko kh sanok]]></category>
		<category><![CDATA[krzysztof zapała]]></category>
		<category><![CDATA[mmks podhale nowy targ]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dailysport.pl/?p=7523</guid>
		<description><![CDATA[ Kolejny sokół wyfrunął z nowotarskiego gniazda. Krzysztof Zapała, wielokrotny reprezentant kraju, jeden z najlepszych środkowych w Polsce, znalazł sobie nowe gniazdo &#8211; Ciarko Sanok.
&#160;
- Jestem już dogadany i mam nadzieję, że nie będzie żadnych przeszkód, by złożyć podpis pod kontraktem – mówi. – Dokonam tego we wtorek. Miałem propozycję z Oświęcimia, Krakowa, ale najkorzystniejszą [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/07/zapala-100x100.jpg" alt="" title="" width="100" height="100" class="alignleft size-thumbnail wp-image-7524" /> Kolejny sokół wyfrunął z nowotarskiego gniazda. Krzysztof Zapała, wielokrotny reprezentant kraju, jeden z najlepszych środkowych w Polsce, znalazł sobie nowe gniazdo &#8211; Ciarko Sanok.</p>
<p>&nbsp;<br />
<em>- Jestem już dogadany i mam nadzieję, że nie będzie żadnych przeszkód, by złożyć podpis pod kontraktem –</em> mówi. <em>– Dokonam tego we wtorek. Miałem propozycję z Oświęcimia, Krakowa, ale najkorzystniejszą zaoferowali mi w Sanoku. Nie ukrywam, że mam rodzinę i muszę ją utrzymać. Nie mogłem w nieskończoność czekać aż odezwą się włodarze MMKS Podhale. Zawsze mogę tutaj wrócić. Z Sanokiem wiążę się na rok.</em></p>
<p>Podhale w poniedziałek miało wyjść na lód, ale już tradycyjnie biurokracja wkroczyła do akcji. Hokeiści zastali zamknięte drzwi. Powód? Brak umowy z dyrektorem. Szkoda, że dyrektor w innych sprawach nie jest tak stanowczy. W przypadku MMKS Podhale, każdy dzień spędzony na lodzie ma wielką wartość, bo już 9 sierpnia nowotarżanie rozpoczynają walkę o być albo nie być nowotarskiego hokeja. </p>
<p>&nbsp;<br />
<strong>Stefan Leśniowski</strong></p>
<p>&nbsp;<br />
Na więcej informacji o nowotarskim hokeju zapraszamy na strony <a href="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?url=aHR0cDovL3d3dy5zcG9ydG93ZXBvZGhhbGUucGwv" target=\"_blank\">Sportowego Podhala</a>. </p>
<p><a href="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?url=aHR0cDovL3d3dy5zcG9ydG93ZXBvZGhhbGUucGwv" target=\"_blank\"><img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/logo_sp_11.jpg"/></a></p>
<p>&nbsp;</p>
 <img src="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=7523" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/26/krzysztof-zapala-w-sanoku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ondřej Raszka zagra w KS KTH Krynica</title>
		<link>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/25/ondrej-raszka-zagra-w-ks-kth/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=ondrej-raszka-zagra-w-ks-kth</link>
		<comments>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/25/ondrej-raszka-zagra-w-ks-kth/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 Jul 2010 17:39:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>K@milos</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przed Sezonem]]></category>
		<category><![CDATA[Transfery]]></category>
		<category><![CDATA[kth krynica]]></category>
		<category><![CDATA[ondřej raszka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dailysport.pl/?p=7494</guid>
		<description><![CDATA[ W dniu dzisiejszym podpis pod kontraktem złożył czeski bramkarz, mający polskie korzenie Ondřej Raszka. Przebywający na testach pod Górą Parkową zawodnik wywarł pozytywne wrażenie na sztabie szkoleniowym podczas treningów.
&#160;
Jego postawa na lodzie zaowocowała podpisaniem kontraktu, właśnie w Uzdrowisku. Wiele wskazuje, iż będzie to poważne wzmocnienie krynickiej bramki. O miano pierwszego bramkarz będą rywalizować właśnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/03/krynica-e1272490906261.jpg" alt="KTH Krynica" title="KTH Krynica" width="100" height="100" class="alignleft size-full wp-image-2338" /> W dniu dzisiejszym podpis pod kontraktem złożył czeski bramkarz, mający polskie korzenie Ondřej Raszka. Przebywający na testach pod Górą Parkową zawodnik wywarł pozytywne wrażenie na sztabie szkoleniowym podczas treningów.</p>
<p>&nbsp;<br />
Jego postawa na lodzie zaowocowała podpisaniem kontraktu, właśnie w Uzdrowisku. Wiele wskazuje, iż będzie to poważne wzmocnienie krynickiej bramki. O miano pierwszego bramkarz będą rywalizować właśnie wspomniany Raszka oraz Bartosz Stepokura.</p>
<p>&nbsp;<br />
<img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/07/raszka_ondrej-100x100.jpg" alt="" title="" width="100" height="100" class="alignleft size-thumbnail wp-image-7498" /> Imię i nazwisko:	Ondřej Raszka<br />
Data urodzenia:	04.03.1990<br />
Waga:	91 kg kg<br />
Wzrost:	192 cm cm<br />
Foto:	http://www.hcocelari.cz</p>
<p>&nbsp;<br />
Kariera: Ondřej Raszka – bramkarz  20-letni Raszka ma za sobą występy w juniorskiej extralidze czeskiej (Trzyniec, Havirzov) oraz słowackiej (Martin). W sezonie 2008/2009 zadebiutował w pierwszej drużynie Ocelari Trzyniec w czeskiej Extralidze, w jedynym meczu przepuścił trzy gole, będąc zmiennikiem Romana Čechmánka. </p>
<p><center><br />
<img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/07/ondrej_raszka.jpg" alt="" title="" width="480" height="716" class="aligncenter size-full wp-image-7496" /><i>Ondřej Raszka podczas treningu w KS KTH /fot. Wicher</i><br />
</center></p>
<p><em>K@milos</em></p>
<p>&nbsp;<br />
<center><br />
Gorąco zachęcamy również do odwiedzin Portalu Kibiców KTH Krynica &#8211; <a href="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?url=aHR0cDovL2thdGVoZWNpLnBs" target=\"_blank\"><strong>kateheci.pl</strong></a></p>
<p><a href="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?url=aHR0cDovL2thdGVoZWNpLnBs" target=\"_blank\"><img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/kateheci.jpg" alt="Po zwycięstwo, dla kibiców, do historii" title="Po zwycięstwo, dla kibiców, do historii"/></a><br />
</center></p>
<p>&nbsp;</p>
 <img src="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=7494" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/25/ondrej-raszka-zagra-w-ks-kth/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Obcokrajowcy w JKH, cz. 1. Pionierzy ze wschodu</title>
		<link>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/25/obcokrajowcy-w-jkh-cz-1-pionierzy-ze-wschodu-2/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=obcokrajowcy-w-jkh-cz-1-pionierzy-ze-wschodu-2</link>
		<comments>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/25/obcokrajowcy-w-jkh-cz-1-pionierzy-ze-wschodu-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 Jul 2010 16:28:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JaKub</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rys Historii]]></category>
		<category><![CDATA[Transfery]]></category>
		<category><![CDATA[jkh jastrzębie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dailysport.pl/?p=7486</guid>
		<description><![CDATA[ Mija właśnie pięć lat odkąd hokej w wydaniu ligowym powrócił do Jastrzębia i nie ulega chyba wątpliwości, że ważnym i dobrze funkcjonującym elementem w działalności klubu jest polityka transferowa odnośnie zawodników zagranicznych. Przez jastrzębski klub przewinęło się w tym czasie kilkunastu obcokrajowców, a przynajmniej kilku z nich odegrało kluczową rolę dla jego rozwoju. 
&#160;
W [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/03/jastrzebie-e1272490985366.jpg" alt="JKH GKS Jastrzębie" title="JKH GKS Jastrzębie" width="100" height="100" class="alignleft size-full wp-image-2335" /> Mija właśnie pięć lat odkąd hokej w wydaniu ligowym powrócił do Jastrzębia i nie ulega chyba wątpliwości, że ważnym i dobrze funkcjonującym elementem w działalności klubu jest polityka transferowa odnośnie zawodników zagranicznych. Przez jastrzębski klub przewinęło się w tym czasie kilkunastu obcokrajowców, a przynajmniej kilku z nich odegrało kluczową rolę dla jego rozwoju. </p>
<p>&nbsp;<br />
W Jastrzębiu mają nadzieję, że Richard Kral i inni sprowadzeni przed sezonem 2010/2011 hokeiści nie zawiodą, tak jak w większości nie zawiedli ci, którzy w przeszłości występowali na Jastorze.</p>
<p>Kiedy w 2005 roku podjęto decyzję o reaktywacji seniorskiego hokeja w Jastrzębiu-Zdroju wiadomo było, że w gronie hokeistów Czarnych Jastrzębi, którzy przystąpią do zmagań w I lidze nie zabraknie obcokrajowców. Z racji tego, że posadę trenera drużyny objął pracujący od lat z młodzieżą Białorusin Edward Miłuszew. Działacze Czarnych Jastrzębi postanowili obrać kierunek wschodni, mimo iż większość klubów w Polsce pozyskiwała zawodników głównie z Czech i Słowacji. Po selekcji, która miała miejsce w czerwcu 2005 roku i w której wzięło udział dziesięciu obcokrajowców, roczne kontrakty z JKH podpisało dwóch Rosjan: obrońca Dmitrij Gromow i napastnik Aleksander Zujew, a także białoruski defensor Dzianis Kurcewicz. </p>
<p>Dwóch pierwszych zawodników na dłużej zadomowiło się w zespole, natomiast trzeciemu widocznie nadgraniczny klimat nie bardzo odpowiadał, bowiem po czterech rozegranych spotkaniach zakończył swoją przygodę z JKH. W jego miejsce pojawił się inny obrońca z Białorusi – Jewgienij Makarow.<br />
Rosyjsko – białoruski zaciąg miał grać w nowopowstałym zespole pierwsze skrzypce i bardzo szybko można było się przekonać, że spełnił swoją rolę. Gromow i Makarow tworzyli najczęściej parę obrońców pierwszej formacji, natomiast Zujew grał w niej jako center (z Rafałem Bernackim i Tomaszem Malasińskim na skrzydłach).</p>
<p>Kibice JKH najlepiej pamiętają właśnie gracza, który występował z numerem 10. 24-letni wówczas Rosjanin był najlepszym zawodnikiem reaktywowanego zespołu. Umiejętnościami przewyższał nie tylko kolegów z drużyny, ale także ogromną większość ówczesnych pierwszoligowców. W 37. spotkaniach zgromadził na swoim koncie 66. punktów. Sasza imponował techniką, szybkością i sztuką jazdy na łyżwach. Zdarzało się, że jego zagrania nie pasowały do pierwszoligowej rzeczywistości. Potrafił strzelać gole i świetnie asystował. W jednym ze spotkań ligowych, 20 listopada 2005 roku przeciwko Polonii Bytom przejechał całe lodowisko wyprowadzając w pole wszystkich przeciwników, „posadził” bramkarza i trafił&#8230; w poprzeczkę! Wynik brzmiał wówczas 4-4, a do końca meczu pozostawało 15 sekund. Jastrzębianie przegrali ostatecznie po dogrywce, ale wcześniej potrafili wyrównać ze stanu 1-4. Był to jeden z najlepszych meczów pierwszego sezonu JKH Czarne Jastrzębie po reaktywacji.</p>
<p>Po zakończeniu sezonu Aleksander Zujew, a także Dmitrij Gromow odeszli z zespołu. Został Jewgienij Makarow, który w jastrzębskich barwach rozegrał jeszcze jeden pełny sezon. Aktualnie trudno jest ustalić co stało się z pierwszymi jastrzębskimi stranieri. Wg. bazy eurohockey.net Aleksander Zujew w sezonie 2006/07 reprezentował barwy Kombatu Sankt Petersburg grającego w rosyjskiej Pierwszej Lidze (trzecia klasa rozgrywkowa). W tej samej lidze grał Dmitrij Gromow (THK Twer), natomiast Dzianis Kurcewicz do sezonu 2007/08 był zawodnikiem białoruskiego HK Brześć. </p>
<p>&nbsp;<br />
<strong>Statystyki obcokrajowców w JKH, sezon 2005/2006</strong></p>
<p>					GP	G	A	P	PIM<br />
Aleksander ZUJEW (RUS)		37	22	44	66	30<br />
Dmitrij GROMOW (RUS)		25	2	9	11	4<br />
Jewgienij MAKAROW (BLR)	25	6	4	10	49<br />
Dzianis KURCEWICZ (BLR)	4	0	0	0	2	</p>
<p><u>Zasadniczy:</u><br />
			GP	G	A	P	PIM<br />
ZUJEW		34	22	41	63	30<br />
GROMOW		22	2	8	10	12<br />
MAKAROW		23	6	4	10	47<br />
KURCEWICZ	4	0	0	0	2	</p>
<p><u>Play-off:</u></p>
<p>ZUJEW		3	0	3	3	0<br />
GROMOW		3	0	1	1	2<br />
MAKAROW		2	0	0	0	2</p>
<p>&nbsp;<br />
PS. Jeżeli ktoś z czytelników DSN posiada informację odnośnie dalszych losów ww. zawodników, bądź zna adres pod którym można je uzyskać, to bardzo prosimy o kontakt. Długie poszukiwania, póki co nie przynoszą efektów. </p>
<p>(JK, KG)</p>
<p>&nbsp;</p>
 <img src="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=7486" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/25/obcokrajowcy-w-jkh-cz-1-pionierzy-ze-wschodu-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Marek Cholewa. Z Zagłębiem na dobre i złe</title>
		<link>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/22/marek-cholewa-z-zaglebiem-na-dobre-i-zle/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=marek-cholewa-z-zaglebiem-na-dobre-i-zle</link>
		<comments>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/22/marek-cholewa-z-zaglebiem-na-dobre-i-zle/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Jul 2010 22:05:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Andrzej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rys Historii]]></category>
		<category><![CDATA[marek cholewa]]></category>
		<category><![CDATA[zagłębie sosnowiec]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dailysport.pl/?p=7464</guid>
		<description><![CDATA[ Marek Cholewa jest symbolem hokejowego Zagłębia. Nigdy nie odmówił drużynie z Sosnowca, mimo że w 2003 roku po spadku drużyny z ekstraligi zrobiono z niego kozła ofiarnego i jednego z winowajców niepowodzenia. Skończył karierę w wieku 43 lat, oczywiście jako gracz Zagłębia, ratując zespół przed spadkiem z najwyższej klasy rozgrywkowej. 
&#160;
Jest jednym z najlepszych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/05/DSN__new_avatar.jpg" alt="DailySport.pl" title="DailySport.pl" width="100" height="100" class="alignleft size-full wp-image-6167" /> Marek Cholewa jest symbolem hokejowego Zagłębia. Nigdy nie odmówił drużynie z Sosnowca, mimo że w 2003 roku po spadku drużyny z ekstraligi zrobiono z niego kozła ofiarnego i jednego z winowajców niepowodzenia. Skończył karierę w wieku 43 lat, oczywiście jako gracz Zagłębia, ratując zespół przed spadkiem z najwyższej klasy rozgrywkowej. </p>
<p>&nbsp;<br />
Jest jednym z najlepszych obrońców w historii polskiego hokeja. W ciągu 23 sezonów w polskiej lidze rozegrał 757 spotkań, zdobywając w nich 140 bramek. Dziś szkoli w rodzinnym mieście hokejowy narybek i pracuje w Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji.<br />
&nbsp;<br />
Marek Cholewa rozpoczął przygodę z hokejem w rodzinnym Sosnowcu. Na Stadion Zimowy trafił w 1975 roku. Z domu na lodowisko miał kilka kroków, dlatego rozpoczęcie treningów było kwestią czasu.<br />
– Do piłki nożnej nie miałem smykałki, na koszykówkę i siatkówkę byłem za niski. Wybrałem więc hokej. Wychowywaliśmy się z kolegami obok lodowiska. Przyjście na trening było normalnym procesem. Tak musiało się stać – wspomina z uśmiechem początki kariery Cholewa.<br />
Zaczynał treningi pod okiem nieżyjącego już Jerzego Orlińskiego i Mieczysława Stachowicza.<br />
– Zawszę będę tę dwójkę wspominał bardzo ciepło. To oni ukształtowali mnie sportowo – podkreśla.<br />
&nbsp;</p>
<h3>Debiut w drużynie seniorów</h3>
<p>Drogą naturalnej selekcji, jedni przestawali grać, inni czynili to z powodzeniem. Do tej drugiej grupy należał nasz bohater. Jego talent szybko dostrzeżono. Po trzech latach został włączony do zespołu grającego w centralnej lidze juniorów, gdzie za partnerów miał starszych o kilka lat kolegów.<br />
– W ich towarzystwie można się było wiele nauczyć. Hokej od początku pochłonął mnie bez reszty. Zacząłem sobie zdawać sprawę, że to może być sposób na życie. Moje umiejętności dostrzegli opiekunowie reprezentacji Polski juniorów. Pojawiły się pierwsze powołania. To zmotywowało mnie do jeszcze cięższej pracy – wspomina były zawodnik.<br />
W 1981 roku spełniły się marzenia Pana Marka o grze w pierwszej drużynie Zagłębia. Wraz z grupą rówieśników został dokooptowany do elity. Kolegami z lodu stały się ówczesne gwiazdy: Wiesław Jobczyk, Henryk Pytel, Andrzej Zabawa, Marek Marcińczak.<br />
– Mając osiemnaście lat chwyciłem Pana Boga za nogi. To była wielka sprawa grać z nimi w jednej drużynie. Mając takich partnerów człowiek z każdym dniem podnosił swoją wartość – opowiada.</p>
<p><center><br />
<img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/07/10.jpg" alt="" title="" width="480" height="310" class="aligncenter size-full wp-image-7466" /><i>Drużyna Zagłębia rok 1989, Marek Cholewa siedzi trzeci z prawej</i><br />
</center></p>
<p>&nbsp;</p>
<h3>Gra w reprezentacji</h3>
<p>Poznając smak gry w ekstraklasie Cholewa regularnie występował w juniorskich reprezentacjach do lat 18 i 20. W grudniu 1981 roku, kilka dni przed wprowadzeniem stanu wojennego, został powołany do seniorskiej reprezentacji Polski, w której grał z powodzeniem przez kilkanaście lat.<br />
– To wszystko strasznie szybko się potoczyło. Ledwo zdążyłem zadebiutować w lidze, a tu powołanie do reprezentacji. Stało się tak dlatego, że mieliśmy w Sosnowcu świetnych trenerów, którzy potrafili wyłowić i wyszkolić talenty. Przez lata współpracowałem z wieloma szkoleniowcami, od jednych nauczyłem się więcej, od innych mniej, ale moich pierwszych opiekunów z Sosnowca będę wspominał z największą nostalgią – zapewnia.<br />
W sumie, w reprezentacji Polski seniorów wystąpił w 169 oficjalnych spotkaniach, zdobył 19 bramek. Trzykrotnie (w Sarajewie, Calgary i Albertville) reprezentował barwy narodowe na igrzyskach olimpijskich. Uczestniczył 12 razy w mistrzostwach świata grupy A i B. W 1994 roku został wybrany najlepszym obrońcą Mistrzostw Świata Grupy B w Kopenhadze.<br />
– Z rozrzewnieniem wspominam pierwszą olimpiadę, na którą jechałem mając 21 lat. Ciężko dziś wskazać w karierze jeden, najcenniejszy triumf, szczególny moment. Na pewno do końca życia nie zapomnę zdarzenia z 1986 roku. Podczas mistrzostw globu graliśmy z ówczesnymi mistrzami świata, Czechosłowacją. Odnieśliśmy wówczas zwycięstwo, które można porównać z triumfem nad ZSRR w 1976 roku – podkreśla Cholewa.<br />
&nbsp;</p>
<h3>Występy w polskiej lidze</h3>
<p>Kariera ligowa to także pasmo sukcesów. W latach 1981-1990 bronił barw Zagłębia. Z drużyną z Sosnowca trzykrotnie sięgnął po mistrzostwo Polski. Kolejne dwa tytułu dorzucił, grając w Unii Oświęcim. Ma w dorobku także medale ze srebra i brązu, ale do nich przywiązuje mniejszą wagę. </p>
<p><em>– Mistrz to mistrz, reszta się nie liczy. Zagłębie czeka na medal już 18 lat, dlatego teraz każdy zostałby wzięty w ciemno –</em> śmieje się Pan Marek.</p>
<p>Grał ponadto w Krynicy, Tychach, Warszawie. W 2000 roku wrócił na stare śmieci. Po sezonie gry w pierwszej lidze wraz z zespołem wywalczył awans do ekstraklasy. W 2003 roku drużyna ponownie opuściła szeregi najlepszych drużyn w kraju, a jednym z głównych winowajców okrzyknięto doświadczonego gracza.<br />
– W lidze grałem w różnych okresach. Wiadomo, że w poprzednim systemie nam, sportowcom, nie brakowało niczego. Były huty, kopalnie, człowiek nie musiał się o nic martwić. Potem przyszła transformacja, ale sport stał w miejscu. Na początku lat 90., na szczęście, znalazłem się w Oświęcimiu, gdzie nie było problemów z wynagrodzeniem, nie musiałem się martwić o byt. Gdy wróciłem do Sosnowca, nie było kolorowo. Zespół musiał wówczas spaść, bo nie byliśmy w stanie nawiązać walki z innymi zespołami. Było mi wówczas szkoda, że zrobiono ze mnie kozła ofiarnego. Czas jednak leczy rany i chociaż nie spodziewałem się, że jeszcze zagram w Zagłębiu, los chciał inaczej – kontynuuje swą opowieść Cholewa.<br />
Zanim jednak wrócił na Stadion Zimowy, bronił barw KH Sanok. Koszulkę Zagłębia ponownie przywdział w sezonie 2004/2005. Po raz kolejny pomógł drużynie. Z rutyniarzem w składzie zespół z Sosnowca znów awansował do ekstraligi. Po zakończeniu sezonu Cholewa zapowiedział definitywny rozbrat z lodem. W 2006 roku, tuż przed play-off, sztab szkoleniowy jeszcze raz poprosił go o pomoc. Miał wówczas 43 lata.<br />
– Trenerem był Krzysiek Podsiadło, kolega z tafli. Czułem się jeszcze na siłach. Zagłębiu nie mogłem odmówić. Chyba się na coś jeszcze przydałem, bo ligę obroniliśmy. Na stare lata mogłem jeszcze pograć w klubie, który znów był dobrze zarządzany. Cieszę się, że dziś o Zagłębiu znów jest głośno. Udało się pozyskać sponsorów, zespół walczy o najwyższe cele. W hokeju tak już jest, że jak jedni dziadują, w innych ośrodkach coś się dzieje. Na fali była Unia, Zagłębie walczyło o życie. Teraz jest na odwrót. W Sosnowcu wszyscy wyczekują, aż drużyna nawiąże do sukcesów sprzed lat. Teraz jest naprawdę na dobrej drodze do tego – mówi Cholewa, dziś trener młodzieży, a zarazem pracownik MOSiR w Sosnowcu. </p>
<p><center><br />
<img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/07/hokej_19o99.jpg" alt="" title="" width="480" height="396" class="aligncenter size-full wp-image-7469" /><i>Marek Cholewa w barwach Zagłębia</i><br />
</center></p>
<p>&nbsp;</p>
<h3>Życie rodzinne</h3>
<p>Nadal mieszka na osiedlu, na którym się wychował. Z żoną Barbarą i córką Magdą tworzą szczęśliwą rodzinę.<br />
– Przez wiele lat byłem gościem w domu, ale rodzina dzielnie to znosiła. Mam nadzieję, że byli ze mnie dumni. Przez ponad 30 lat grania, kokosów na hokeju się nie dorobiłem, ale gdybym mógł cofnąć czas, ponownie postawiłbym na hokej. Nie żałuję tych lat spędzonych na tafli. Co zdobyłem, co zobaczyłem, to moje. Tego nikt mi nie odbierze. Majątku się nie dorobiłem, ale i dziś trudno jest się na hokeju wzbogacić. Może za jakiś czas to się zmieni. W Polsce naprawdę dużą kasę inwestuje się w inne sporty drużynowe. Hokej pod tym względem jest daleko w tyle. Ze swoich osiągnięć jestem zadowolony. Na pewno wielu chciałoby być na moim miejscu. Ważne, że przez tyle lat omijały mnie kontuzje. Dziś pracuję zawodowo, ale od hokeja nie odszedłem i pewnie nigdy nie odejdę. Od kilku lat szkolę młodzież. O pracy z seniorami nie myślę, ale życie nauczyło mnie, abym nigdy nie mówił nigdy. Niczego nie wykluczam. Przed laty mówiłem kilkakrotnie, że kończę z hokejem, a potem wracałem na lód. Żadnych deklaracji więc składać nie będę – mówi z uśmiechem Marek Cholewa.<br />
&nbsp;<br />
<em>Krzysztof Polaczkiewicz</em></p>
<p>&nbsp;<br />
Marek Cholewa, ur. 1.07.1963 r. w Sosnowcu. Wzrost/waga: 178/88. Przebieg kariery: Zagłębie Sosnowiec (1976-90), Unia Oświęcim (1990-98), KTH Krynica (1998-99), SMS I PZHL Warszawa (1998-99), GKS Tychy (1999-2000), Zagłębie (2000-03), KH Sanok (2003-04), Zagłębie (2004-05), Zagłębie (2006). Trzykrotny uczestnik igrzysk olimpijskich (Sarajewo 1984, Calgary 1988, Albertville 1992). Pięciokrotny mistrz Polski (trzy tytuły z Zagłębiem, dwa z Unią).</p>
<p>&nbsp;<br />
Artykuł ukazał się w Magazynie Hokej Nr 11 (11) listopad 2008</p>
<p>&nbsp;</p>
 <img src="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=7464" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/22/marek-cholewa-z-zaglebiem-na-dobre-i-zle/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ciarko KH Sanok wychodzi na lód</title>
		<link>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/20/ciarko-kh-sanok-wychodzi-na-lod/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=ciarko-kh-sanok-wychodzi-na-lod</link>
		<comments>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/20/ciarko-kh-sanok-wychodzi-na-lod/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 20 Jul 2010 08:57:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przed Sezonem]]></category>
		<category><![CDATA[ciarko kh sanok]]></category>
		<category><![CDATA[trening]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dailysport.pl/?p=7442</guid>
		<description><![CDATA[ Hokeiści Ciarko KH Sanok, w obecności około 100 kibiców, rozpoczęli wczoraj kolejny etap przygotowań do sezonu 2010/11, tym razem już na lodzie.
&#160;
W zajęciach uczestniczyło 27 zawodników. Zabrakło jedynie Przemysława Leśnickiego oraz Filipa Drzewieckiego. Pierwszy z nich przygotowuje się indywidualnie po kontuzji, drugi zaś oczekuje na brakujący sprzęt. Z drużyną trenują dwaj aktualni uczniowie SMS [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-full wp-image-7443" src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/07/sanok.jpg" alt="" width="100" height="100" /> Hokeiści Ciarko KH Sanok, w obecności około 100 kibiców, rozpoczęli wczoraj kolejny etap przygotowań do sezonu 2010/11, tym razem już na lodzie.</p>
<p>&nbsp;<br />
W zajęciach uczestniczyło 27 zawodników. Zabrakło jedynie Przemysława Leśnickiego oraz Filipa Drzewieckiego. Pierwszy z nich przygotowuje się indywidualnie po kontuzji, drugi zaś oczekuje na brakujący sprzęt. Z drużyną trenują dwaj aktualni uczniowie SMS Sosnowiec: reprezentant Polski U-18 &#8211; sanoczanin Mateusz Skrabalak oraz reprezentant Polski U-20 &#8211; Bartosz Ciura, wychowanek Śnieżki Dębica. Przez najbliższe 2 tygodnie zajęcia rozpoczynać się będą o godzinie 21:15 i potrwają 3 godziny. Spowodowane jest to decyzjami MOSIR-u, który udostępnił lód od wczesnych godzin rannych, aż do 21 przyjezdnym łyżwiarzom figurowym oraz reprezentacji w łyżwiarstwie szybkim. Na pierwszy sparing, spragnieni hokeja kibice w Sanoku, muszą poczekać jeszcze kilka dni, 29 lipca w Arenie drużyna Ciarko KH podejmie KTH Krynica.</p>
<p>&nbsp;</p>
 <img src="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=7442" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/20/ciarko-kh-sanok-wychodzi-na-lod/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kolusz i Zapała chcą zostać, ale&#8230; (+zdjecia)</title>
		<link>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/17/kolusz-i-zapala-chca-zostac-ale-zdjecia/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=kolusz-i-zapala-chca-zostac-ale-zdjecia</link>
		<comments>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/17/kolusz-i-zapala-chca-zostac-ale-zdjecia/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Jul 2010 09:19:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Andrzej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przed Sezonem]]></category>
		<category><![CDATA[krzysztof zapała]]></category>
		<category><![CDATA[marcin kolusz]]></category>
		<category><![CDATA[mmks podhale nowy targ]]></category>
		<category><![CDATA[trening]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dailysport.pl/?p=7431</guid>
		<description><![CDATA[ Marcin Kolusz i Krzysztofa Zapała byli podstawowymi zawodnikami mistrzowskiego Podhala. Jakoś o reprezentantach kraju zrobiło się cicho w sezonie przygotowawczym. Z MMKS Podhale Nowy Targ nie trenowali, nie podpisali również kontraktów. Co u nich słychać?
&#160;
Obaj pracują na pełnych obrotach, bo cykl przygotowawczy rozpoczęli w połowie czerwca. Postanowiliśmy skontrolować jak przebiegają ich zajęcia. Gdy złożyliśmy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/07/sp_kolusz_i_zapala-100x100.jpg" alt="" title="" width="100" height="100" class="alignleft size-thumbnail wp-image-7433" /> Marcin Kolusz i Krzysztofa Zapała byli podstawowymi zawodnikami mistrzowskiego Podhala. Jakoś o reprezentantach kraju zrobiło się cicho w sezonie przygotowawczym. Z MMKS Podhale Nowy Targ nie trenowali, nie podpisali również kontraktów. Co u nich słychać?</p>
<p>&nbsp;<br />
Obaj pracują na pełnych obrotach, bo cykl przygotowawczy rozpoczęli w połowie czerwca. Postanowiliśmy skontrolować jak przebiegają ich zajęcia. Gdy złożyliśmy im wizytę, zmagali się z ciężarami w siłowni Olimp. Wcześniej przeprowadzili rozgrzewkę i pobiegali. Ich przygotowania sponsoruje restauracja Aula.</p>
<p><em>- Trenujemy indywidualnie według nakreślonych planów przez byłego czterystumetrowca <strong>Jerzego Włodarczyka</strong> –</em> wyjawia <strong>Marcin Kolusz</strong>. &#8211; Pod okiem <strong>Włodarczyka</strong> trenowaliśmy dwa tygodnie, teraz według jego rozpiski. Dzisiaj rozpisaną mieliśmy siłownię. Początkowo pracowaliśmy nad wytrzymałością ogólną, wydolnością i wytrzymałością siłową. Teraz pracujemy nad wytrzymałość szybkościową, szybkością i dynamiką. Ćwiczymy od 15 czerwca. Treningi mamy krótkie, ale bardzo intensywne. Raz jest to 45 minut, drugim razem 75, a jeśli idziemy w góry, to trening trwa nawet powyżej trzech godzin. Od 2002 roku do sezonu przygotowuję się z <strong>Jerzym Włodarczykiem</strong> i jestem z tej współpracy zadowolony. Nawet grając w Czechach, gdzie byłem związany 12-miesięcznym kontraktem i musiałem być z drużyną, w trakcie wakacji miałem dodatkowe zajęcia rozpisane przez niego.<br />
<center><br />
<img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/07/sp_kolusz_i_zapala2.jpg" alt="" title="" width="480" height="320" class="aligncenter size-full wp-image-7434" /><i>fot. SportowePodhale.pl</i><br />
</center></p>
<p>Popularny „Kazek”, czyli <strong>Krzysztof Zapała</strong> również nie pierwszy raz korzysta z harmonogramu nakreślonego przez byłego świetnego lekkoatletę. <em>– Tydzień przed play offem –</em> przyznaje się. <em>– Jego metody treningowe bardzo mi przypadły do gustu. Jest konkretnym szkoleniowcem [...]</em></p>
<p>&nbsp;<br />
<strong>Stefan Leśniowski</strong></p>
<p>&nbsp;<br />
Na więcej zapraszamy na strony <a href="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?url=aHR0cDovL3d3dy5zcG9ydG93ZXBvZGhhbGUucGwvaW5kZXgucGhwP3M9dGVrc3QmIzAzODtpZD0yNDAw" target=\"_blank\">Sportowego Podhala</a>.<br />
Na Portalu dostępna również obszerna <a href="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?url=aHR0cDovL3d3dy5zcG9ydG93ZXBvZGhhbGUucGwvaW5kZXgucGhwP3M9dGVrc3QmIzAzODtpZD0yNDAw">fotorelacja</a> z treningu zawodników. </p>
<p><a href="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?url=aHR0cDovL3d3dy5zcG9ydG93ZXBvZGhhbGUucGwvaW5kZXgucGhwP3M9dGVrc3QmIzAzODtpZD0yNDAw" target=\"_blank\"><img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/logo_sp_11.jpg"/></a></p>
<p>&nbsp;</p>
 <img src="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=7431" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/17/kolusz-i-zapala-chca-zostac-ale-zdjecia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hokejowe Lato w Krynicy-Zdroju</title>
		<link>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/17/hokejowe-lato-w-krynicy-zdroju/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=hokejowe-lato-w-krynicy-zdroju</link>
		<comments>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/17/hokejowe-lato-w-krynicy-zdroju/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Jul 2010 08:55:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>K@milos</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[hokejowe lato 2010]]></category>
		<category><![CDATA[kth krynica]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dailysport.pl/?p=7420</guid>
		<description><![CDATA[ Już w najbliższy czwartek w Krynicy odbędzie się impreza promująca wspaniałą dyscyplinę sportu, jaką jest hokej. „Hokejowe lato”, bo tak nazywa się impreza organizowana w ramach akcji „Zostań Olimpijczykiem” przez firmę &#8220;Cogito, ergo sum&#8221; Katarzyny Zygmunt.
&#160;
Do udziału w tym spotkaniu organizatorzy zaprosili m.in. słowackich zawodników Vladimira Mihalika grającego za oceanem w zespole Tampa Bay [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/03/krynica-e1272490906261.jpg" alt="KTH Krynica" title="KTH Krynica" width="100" height="100" class="alignleft size-full wp-image-2338" /> Już w najbliższy czwartek w Krynicy odbędzie się impreza promująca wspaniałą dyscyplinę sportu, jaką jest hokej. „Hokejowe lato”, bo tak nazywa się impreza organizowana w ramach akcji „Zostań Olimpijczykiem” przez firmę &#8220;Cogito, ergo sum&#8221; Katarzyny Zygmunt.</p>
<p>&nbsp;<br />
Do udziału w tym spotkaniu organizatorzy zaprosili m.in. słowackich zawodników <strong>Vladimira Mihalika</strong> grającego za oceanem w zespole Tampa Bay Lighting oraz <strong>Marka Zagrapana</strong>, który w lidze KHL reprezentuje zespół Severstal Cherepovets. Przeprowadzą Oni na Krynickim lodowisku pokazowy trening z zawodnikami KTH KM z rocznika, 1998/99 którzy, na co dzień trenują pod wodzą Wojciecha Różany.<br />
Następnie impreza przeniesie się na Krynicki deptak gdzie rozegrane zostaną mecze unihokeja, w których udział wezmą zawodniczki Dziewczęcej Drużyny Hokejowej KTH KM oraz dziewczęta reprezentujące Słowację.</p>
<p>Widownia również będzie mogła brać czynny udział w imprezie startując w zawodach o tytuł Mistrzyni i Mistrza szybkości. Wśród gości będą również takie postacie polskiego sportu jak Dorota i Mariusz Siudkowie, Paweł Zygmunt a także przedstawiciele zespołu seniorów KS KTH Krynica.<br />
O oprawę muzyczną wydarzenia zadba zespół WirDance oraz Sebastian Iźwicki.</p>
<p>Serdecznie zapraszamy wszystkich do wspólnej zabawy.<br />
&nbsp;<br />
<center></p>
<h3>Program Imprezy Hokejowe Lato: 22.07.2010 &#8211; czwartek</h3>
<p></center><br />
<strong>12:30 &#8211; 13:30 </strong>Hala MOSiR<br />
- pokazowy trening najmłodszych hokeistów KTH KM z zawodnikami NHL i KHL</p>
<p><strong>15:00 &#8211; 18:00</strong> Deptak<br />
- mecze uni-hokeja<br />
- biegi o tytuł Mistrzyni i Mistrza Szybkości<br />
(przedszkolaki, klasa 1-2, klasa 3-4, klasa 5-6 i gimnazjum)<br />
- występy zespołu WirDance i Sebastiana Iźwickiego</p>
<p><img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/07/hokejowelato2010d.jpg" alt="" title="" width="480" height="686" class="aligncenter size-full wp-image-7421" /></p>
<p>&nbsp;<br />
<i>Mateusz Wiater/ Wicher (kateheci.pl)</i></p>
<p>&nbsp;<br />
<center><br />
Gorąco zachęcamy również do odwiedzin Portalu Kibiców KTH Krynica &#8211; <a href="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?url=aHR0cDovL2thdGVoZWNpLnBs" target=\"_blank\"><strong>kateheci.pl</strong></a></p>
<p><a href="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?url=aHR0cDovL2thdGVoZWNpLnBs" target=\"_blank\"><img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/kateheci.jpg" alt="Po zwycięstwo, dla kibiców, do historii" title="Po zwycięstwo, dla kibiców, do historii"/></a><br />
</center></p>
<p>&nbsp;</p>
 <img src="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=7420" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/17/hokejowe-lato-w-krynicy-zdroju/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polskie ślady w NHL</title>
		<link>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/16/polskie-slady-w-nhl/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=polskie-slady-w-nhl</link>
		<comments>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/16/polskie-slady-w-nhl/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Jul 2010 15:50:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Andrzej</dc:creator>
				<category><![CDATA[NHL]]></category>
		<category><![CDATA[Rys Historii]]></category>
		<category><![CDATA[mike komisarek]]></category>
		<category><![CDATA[wojciech wolski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dailysport.pl/?p=7401</guid>
		<description><![CDATA[ Od czasu zakończenia przez Mariusza Czerkawskiego i Krzysztofa Oliwy ich przygody z National Hockey League, nie mamy swojego przedstawiciela w tej najlepszej lidze świata. Kibicom z Polski, pozostało emocjonowanie się występami Wojtka Wolskiego i Mike’a Komisarka, którzy choć są obywatelami Kanady i Stanów Zjednoczonych, utożsamiają się z krajem swoich przodków. 
&#160;
Kanadyjczyk
Wojciech Wolski przyszedł na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/05/DSN__new_avatar.jpg" alt="DailySport.pl" title="DailySport.pl" width="100" height="100" class="alignleft size-full wp-image-6167" /> Od czasu zakończenia przez Mariusza Czerkawskiego i Krzysztofa Oliwy ich przygody z National Hockey League, nie mamy swojego przedstawiciela w tej najlepszej lidze świata. Kibicom z Polski, pozostało emocjonowanie się występami Wojtka Wolskiego i Mike’a Komisarka, którzy choć są obywatelami Kanady i Stanów Zjednoczonych, utożsamiają się z krajem swoich przodków. </p>
<p>&nbsp;</p>
<h3>Kanadyjczyk</h3>
<p>Wojciech Wolski przyszedł na świat 24 lutego 1986 roku w Zabrzu, jednak po dwóch latach wraz z rodziną wyemigrował do Berlina. Zaledwie kilkanaście miesięcy później, rodzina Wolskich przeniosła się do Kanady i ostatecznie osiedliła się w Toronto. Wolski junior swoje pierwsze hokejowe kroki, stawiał w wieku 7 lat. Natomiast w jako 15-latek rozpoczął karierę w szkolnej drużynie St. Michael’s Buzzers, by po roku przenieść się do zespołu Brampton Battalion, grającego w juniorskiej Ontario Hockey League. Już w pierwszym sezonie dał się poznać jako bardzo perspektywiczny lewoskrzydłowy i został wybrany najlepszym „pierwszoroczniakiem” ligi.  Niespełna dwanaście miesięcy potem, z numerem 21 w drafcie, trafił do Colorado Avalanche. Jednak na debiut w National Hockey League, musiał poczekać do następnego sezonu, ze względu na „lockout”. Zatem rozgrywki 2004/2005 i pierwszą część kolejnego sezonu spędził w swojej macierzystej drużynie z przedmieść Toronto, gdzie wyśrubował aż 13 klubowych rekordów indywidualnych (m.in. największa ilość zdobytych punktów). </p>
<p><center><br />
<img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/07/Milan-Hejduk-i-wolski.jpg" alt="" title="" width="480" height="619" class="aligncenter size-full wp-image-7410" /><i>Wojciech Wolski (po prawej) z Milanem Hejdukiem</i><br />
</center><br />
&nbsp;<br />
Znakomita postawa w Brampton Battalion, zaowocowała upragnionym debiutem w NHL. Premierowy występ w „Lawinach”, Wojtek Wolski zaliczył w 2005 roku, ale nie zdołał na stałe zadomowić się w kadrze drużyny z Denver. Grę kontynuował więc w OHL, kończąc sezon z nagrodą Red Tilson Trophy dla najbardziej wartościowego gracza ligi. W następnych rozgrywkach wywalczył już sobie miejsce w składzie ekipy z Colorado, występując w 76 spotkaniach, w których zapisał na swoim koncie 22 gole i 28 asysty. Ponadto podczas wieczoru All-Star w 2007 roku w Dallas, zagrał w zespole Konferencji Zachodniej w meczu Młodych Gwiazd i zdobył dwie bramki. Zeszły sezon w NHL także zakończył z pokaźnym dorobkiem 53 „oczek”, ale  jego drużyna odpadła w ćwierćfinale play-off, po porażce z „Czerwonymi Skrzydłami” z Detroit [późniejszym triumfatorom zmagań o Puchar Stanleya – przyp. red.]. W obecnych rozgrywkach należy do czołowych hokeistów „Lawin” i przez wielu fachowców typowany jest na następcę legendarnego Joe Sakicia.<br />
<center><br />
<img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/07/frozen-i-wolski.jpg" alt="" title="" width="480" height="381" class="aligncenter size-full wp-image-7403" /><i>Wolski (po prawej) walczy o krążek z Frozenem</i><br />
</center><br />
&nbsp;<br />
Niestety Wojtek Wolski nie wystąpi w reprezentacji Polski, ponieważ ma za sobą występy w kanadyjskiej kadrze do lat 18. Mimo wcześniejszych starań PZHL-u, ten niezwykle utalentowany  zawodnik wybrał grę dla kraju „Klonowego Liścia”. Jednak 22-latek ze Śląska, w sercu wciąż czuje się Polakiem i potrafi posługiwać się ojczystym językiem.<br />
– Z Polski wyjechałem jako półtoraroczne dziecko. Ostatnie wakacje spędziłem w Polsce i chcę to powtórzyć w przyszłym roku. Byłem wychowany w polskim domu, rodzice zawsze rozmawiali po polsku, a mama gotowała polskie jedzenie. Uwielbiam pierogi, kotlety, barszcz czerwony. Najlepsze jedzenie świata! Poza tym w przyszłości chciałbym się związać i ożenić z jakąś piękną Polką – mówił w ostatnim wywiadzie dla dziennika „Metro”.<br />
Warto również wspomnieć, że Wojciech Wolski jest bliskim kuzynem Sebastiana Mili, który z powodzeniem grał w futbolowej ekipie narodowej Polski. </p>
<p>&nbsp;</p>
<h3>Amerykanin</h3>
<p>Mike Komisarek, obrońca Montreal Canadiens jest także potomkiem emigrantów znad Wisły. Jego ojciec Roman, w wieku 24 lat porzucił posadę marynarza na polskim okręcie i udał się do Nowego Jorku. Po kilku latach ciężkiej pracy, otworzył własny warsztat samochodowy na Long Island i sprowadził do Stanów Zjednoczonych żonę Katarzynę. Dokładnie 19 stycznia 1982 roku, urodził im się syn, któremu nadali imię Michael. Początkowo Komisarek senior chciał by mały Mike został piłkarzem, ale zamiast kopania piłki, dziesięcioletni wówczas chłopiec, wybrał uganianie się za krążkiem. Przygodę z hokejem zaczynał w Eastern Junior Hockey League w drużynie New England Coyotes, skąd dzięki „USA Hockey&#8217;s National Team Development Program” trafił na uniwersytet Michigan. W akademickiej drużynie „Rosomaków”, pod okiem znanego rosyjskiego trenera Aleksieja Nikiforowa, na dobre rozwinął swój talent. Regularnie występował także juniorskich reprezentacjach Stanów Zjednoczonych. </p>
<p><center><br />
<img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/07/komisarek.jpg" alt="" title="" width="480" height="720" class="aligncenter size-full wp-image-7406" /><i>Mike Komisarek w barwach Montreal Canadiens</i><br />
</center><br />
&nbsp;<br />
W 2001 roku został „draftowany” z numerem 7, przez Montreal Canadiens, ale dopiero w następnym sezonie poprzez Hamilton Buldogs [filialny klub „Habs” – przyp. red.], trafił do National Hockey League. W czasie pobytu „na farmie”, poznał m.in. Mariusza Czerkawskiego.<br />
– Kiedy grałem z „Mario” w Hamilton Buldogs, rozmawialiśmy tylko po polsku, nauczyłem się od niego wielu nowych słów – wspominał w wywiadzie dla „Super Expressu”.<br />
W następnych rozgrywkach stał się już podstawowym defensorem Canadiens, natomiast wyborna dyspozycja w edycji 2005/2006, pozwoliła mu zadebiutować w narodowej kadrze USA na Mistrzostwach Świata w Rydze. Przez kolejne dwa sezony, Mike Komisarek był już podporą ekipy z Montrealu, a w trakcie tegorocznych zmagań o Puchar Stanleya, został nominowany do niezwykle prestiżowej nagrody „Bill Masterton Memorial Trophy”, przyznawanej za postawę „Fair Play” i poświęcenie w grze. </p>
<p><img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/07/Komisarek2.jpg" alt="" title="" width="480" height="645" class="aligncenter size-full wp-image-7407" /><br />
&nbsp;<br />
Poza lodową taflą, pasją obrońcy „Habs” są szybkie samochody i wyścigi Formuły 1.<br />
– Lubię poszaleć samochodem. Szybka jazda daje mi adrenalinę porównywalną do tej, którą mam, grając w hokeja. Jestem ogromnym fanem Roberta Kubicy. Uwielbiam patrzeć, jak się ściga, robi to we wspaniałym stylu. Jego wypadek dwa lata temu w Montrealu wyglądał przerażająco. Cieszę się, że wrócił we wspaniałym stylu – wyznał 26-latek.<br />
&nbsp;</p>
<h3>Post scriptum</h3>
<p>Oprócz Wolskiego i Komisarka w lidze NHL jest jeszcze wielu zawodników z polskimi korzeniami, jak chociażby Brian Rafalski z Detroit Red Wings. W składach zespołów National Hockey League znajduje się też cała rzesza graczy ze swojsko brzmiącymi nazwiskami: Lee Stempniak, Brandon Dubinsky, Wade Belak, Bryan Smolinski, Alex Goligoski, Kyle Brodziak, James Wisniewski, Travis Zajac, Nick Tarnasky, Doug Janik czy Joe Pavelski. Także w juniorskich ligach USA, Kanady i Europy, hokej na lodzie uprawia rzesza potomków emigrantów z Polski. Najwyższy czas by władze PZHL-u zaczęły się im regularnie przyglądać, by wzorem związku piłkarskiego i federacji rugby sukcesywnie wzmacniać naszą ojczystą reprezentację.<br />
&nbsp;<br />
<em>Bartek Kaczyński</em></p>
<p>&nbsp;<br />
Artykuł ukazał się w Magazynie Hokej Nr 1 (13) styczeń 2009</p>
<p>&nbsp;</p>
 <img src="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=7401" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/16/polskie-slady-w-nhl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dwa tygodnie odpoczynku a potem baraże</title>
		<link>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/15/dwa-tygodnie-odpoczynku-a-potem-baraze/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=dwa-tygodnie-odpoczynku-a-potem-baraze</link>
		<comments>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/15/dwa-tygodnie-odpoczynku-a-potem-baraze/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Jul 2010 18:30:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przed Sezonem]]></category>
		<category><![CDATA[mmks podhale nowy targ]]></category>
		<category><![CDATA[trening]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dailysport.pl/?p=7386</guid>
		<description><![CDATA[ PZHL ustalił terminarz spotkań barażowych o grę w ekstraklasie. Nowotarżanie zaczną z Orlikiem Opole. Po ośmiu tygodniach ciężkich treningów hokeiści MMKS Podhale Nowy Targ od poniedziałku przebywają na dwutygodniowych urlopach.  
&#160;
Ostatni akcentem pierwszej części przygotowań do nowego sezonu było sobotnie towarzyskie spotkanie&#8230; piłkarskie rozegrane w Maniowach w ramach obchodów 25 lecia firmy Wolski. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/07/hokeiści-100x100.jpg" alt="" title="hokeiści" width="100" height="100" class="alignleft size-thumbnail wp-image-7389" /> PZHL ustalił terminarz spotkań barażowych o grę w ekstraklasie. Nowotarżanie zaczną z Orlikiem Opole. Po ośmiu tygodniach ciężkich treningów hokeiści MMKS Podhale Nowy Targ od poniedziałku przebywają na dwutygodniowych urlopach.  </p>
<p>&nbsp;<br />
Ostatni akcentem pierwszej części przygotowań do nowego sezonu było sobotnie towarzyskie spotkanie&#8230; piłkarskie rozegrane w Maniowach w ramach obchodów 25 lecia firmy Wolski. Rywalem „Szarotek” były połączone siły drużyn Lubania Maniowy i Zapory Kluszkowiec. Po emocjonujących 70 minutach (grano 2 razy po 35 min) wynik był remisowy 1-1 i zwycięzcę wyłoniono w rzutach karnych. W tym elemencie lepsi byli gospodarze zwyciężając 8-7. <em>Bardzo chętni skorzystaliśmy z zaproszenia Pana Kazimierza Wolskiego. Przynajmniej w taki sposób mogliśmy się mu odwdzięczyć, za pomoc finansową. Liczymy, że i w nowym sezonie będzie nas wspierał. Poza tym tego typu imprezy to doskonałą promocja sportu. Chłopcy mogli odreagować po okresie naprawdę ciężkich treningów –</em> podsumował drugi szkoleniowiec MMKS Podhale <strong>Gabriel Samolej</strong>. </p>
<p>Przygotowania wznowione zostaną 26 lipca i być może już wtedy rozpoczną się treningi na lodzie. Jest to o tyle istotne, że już 9 sierpnia Podhalanie meczem z Orlikiem Opole na własnym lodowisku rozpocząć mają zmagania w barażach o awans do ekstraklasy. <em>Decyzja o konieczności zagrania przez nas w barażach psuje nam poważnie cykl przygotowań. Na sierpień zaplanowaliśmy dosyć intensywne treningi, a tu okazuje się, że będziemy na tzw. zmęczeniu rozgrywać spotkania barażowe. Dlatego nasze plany musimy w dużym stopniu skorygować. Mocno nam to komplikuje pracę, ale na tę chwilę baraże są dla nas sprawą najważniejszą –</em> mówi opiekun zespołu <strong>Jacek Szopiński</strong>. </p>
<p>Wciąż niejasne jest w jakim składzie drużyna przystąpi do nowego sezonu. Większość zawodników co prawda związała się z MMKS Podhale roczną umową o pracę, ale to wciąż nie wyklucza możliwości zmian przez nich barw klubowych.  Niepewni swojej przyszłości są m.in. Marcin Kolusz i Krzysztof Zapała, którzy do sezonu przygotowują się indywidualnie. <em>Nie wiem jeszcze co zrobię. Chciałbym zostać w Nowym Targu ale jak na razie wciąż nie jest jasna sytuacja klubu. Mam jeszcze troszkę czasu, ale na pewno przed treningami na lodzie muszę podjąć decyzję – </em>wyjaśnił <strong>Zapała</strong>, którym mocno interesują się zespoły Cracovii Kraków i Aksam Unii Oświęcim.  Propozycję z innych polskich klubów ma także Kolusz, ale w jego przypadku sporą przeszkodą jest wysoki ekwiwalent za wyszkolenie jaki nowotarskiemu klubowi musiałby zapłacić nowy pracodawca zawodnika. <em>Tak naprawdę jestem w sytuacji bez wyjścia. Z jednej strony MMKS Podhale nie jest w stanie spełnić ustalonych wcześniej warunków kontraktu, zbywając mnie z miesiąca a miesiąc a z drugiej blokuje mi przejście do innego klubu.  Nie wiem co dalej, wygląda chyba na to, że będę musiał sam wyłożyć pieniądze na swój transfer. W przeciwnym razie pozostanie mi  jedynie bawić się w hokej amatorski –</em> powiedział mocno sfrustrowany Kolusz. </p>
<p>W podobnej sytuacji znajduje się Tomasz Malasiński, który przed kilkunastu dniami wrócił z Niemiec gdzie przebywał na tygodniowych testach w drużynie 1 Bundesligii Lausitzer Füchse Weisswasser. <em>Nie wiem do końca czy wpadłem im w oko. Powiedziano mi, że jeżeli do 20 lipca nie znajdą lepszych ode mnie obcokrajowców to się ze mną skontaktują. Czekam cierpliwie, jeżeli okaże się, że odpowiedź Niemców będzie negatywna to nie będę rozpaczał  i raczej podpiszę kontrakt w Nowym Targu. Na przejście do innego polskiego kluby nie ma szans. Nikt za mnie nie zapłaci kilkunastu tysięcy złotych </em>– powiedział <strong>Malasiński</strong>. Nie udało się także załapać do zagranicznego klubu Damianowi Kapicy. 18 letni nowotarżanin próbował swych sił w amerykańskim zespole Muskegon Lumberjacks występującym w jednej z najlepszych lig juniorskich za oceanem USHL.</p>
<p>W kuluarach coraz głośniej mówi się że na dniach do Nowego Targu zawitają gracze zza wschodniej granicy. Wymienia się Ukraińców Białorusinów i Rosjan. Ma być wśród nich bramkarz bowiem po odejściu do Unii Krzysztofa Zborowskiego, wyjeździe do Kanady Bartłomieja Niesłuchowskiego i nie udanej próbie ściągnięcia Marka Rączki (podpisał kontrakt w Sanoku) sytuacja na tej pozycji w nowotarskim klubie stała się beznadziejna.</p>
<p>&nbsp;<br />
<strong>Lubań Maniowy/Zapora Kluszkowce – MMKS Podhale Nowy Targ 1-1 (1-0) Karne 8-7<br />
1-0 Gogola 8, 1-1 Bomba 50. Sędziował Krzysztof Sekułowicz.</strong></p>
<p><center><br />
<img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/07/hokeiści.jpg" alt="" title="" width="480" height="371" class="aligncenter size-full wp-image-7389" /><i>Fragment niedzielnej potyczki w Maniowach / Fot. Maciej Zubek</i><br />
</center></p>
<p>&nbsp;<br />
Lubań/Zapora: Królczyk &#8211; M. Potoczak, K. Potoczak, Sikora, Plewa, Damian Firek, Gogola, Kobylarczyk, Skupień, Mikoś, Dominik Firek, Sral, Gorlicki<br />
MMKS Podhale: Samolej (od 36 min  M. Sulka) – Gaj, Zubek, Tylka, Leśniowski, Bomba, Malasiński, Wilczek, Kmiecik, Puławski,   Michalski, Furca, Kos, Cecuła</p>
<p>&nbsp;<br />
<strong>Terminarz spotkań barażowych zaliczanych do I rundy Pucharu Polski</strong><br />
<strong>6 sierpnia</strong><br />
Orlik Opole – Polonia Bytom<br />
HC GKS Katowice – Sokoły Toruń<br />
MMKS Podhale Nowy Targ – pauza<br />
<strong>8 sierpnia</strong><br />
Polonia – Katowice<br />
Sokoły – pauza<br />
<strong>9 sierpnia</strong><br />
MMKS Podhale – Orlik<br />
<strong>10 sierpnia</strong><br />
Katowice – MMKS Podhale<br />
Sokoły – Polonia<br />
Orlik – pauza.<br />
<strong>13 sierpnia</strong><br />
MMKS Podhale – Sokoły<br />
Orlik – Katowice<br />
Polonia – pauza.<br />
<strong>15 sierpnia</strong><br />
Sokoły – Orlik<br />
Polonia – MMKS Podhale<br />
Katowice – pauza.<br />
<strong>17 sierpnia</strong><br />
Polonia – Orlik<br />
Sokoły – Katowice<br />
MMKS Podhale – pauza.<br />
<strong>18 sierpnia</strong><br />
Orlik – Sokoły<br />
MMKS Podhale – Polonia<br />
Katowice – pauza.<br />
<strong>20 sierpnia</strong><br />
Katowice – Polonia<br />
Orlik – MMKS Podhale<br />
Sokoły – pauza.<br />
<strong>22 sierpnia</strong><br />
MMKS Podhale – Katowice<br />
Polonia – Sokoły<br />
Orlik – pauza.<br />
<strong>24 sierpnia </strong><br />
Sokoły – MMKS Podhale<br />
Katowice- Orlik<br />
Polonia – pauza. </p>
<p><strong>Uwaga:</strong> Mecze z udziałem Polonii Bytom zaliczają się jedynie do Pucharu Polski</p>
<p><em>Maciej Zubek (Dziennik Polski)</em></p>
<p>&nbsp;</p>
 <img src="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=7386" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/15/dwa-tygodnie-odpoczynku-a-potem-baraze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Los hokeja w Nowym Targu spoczywa w naszych rękach</title>
		<link>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/15/los-hokeja-w-nowym-targu-spoczywa-w-naszych-rekach/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=los-hokeja-w-nowym-targu-spoczywa-w-naszych-rekach</link>
		<comments>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/15/los-hokeja-w-nowym-targu-spoczywa-w-naszych-rekach/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Jul 2010 09:12:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Andrzej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Inne]]></category>
		<category><![CDATA[mmks podhale nowy targ]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dailysport.pl/?p=7378</guid>
		<description><![CDATA[ Minęły ponad 2 miesiące odkąd MMKS dostał w spadku od SSA Wojasa Podhale, (który zawiesił działalność) drużynę ekstraligową. Przez ten czas ludzie związani z Miejskim Młodzieżowym Klubem Sportowym podjęli się ratunku dla nowotarskiego hokeja by ten nie zniknął z mapy Polski. 
&#160;
Na ocenę działań działaczy przyjdzie jeszcze czas gdyż wciąż trwa nieustanna pogoń za [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/06/mmks.jpg" alt="" title="MMKS Nowy Targ" width="100" height="100" class="alignleft size-full wp-image-6368" /> Minęły ponad 2 miesiące odkąd MMKS dostał w spadku od SSA Wojasa Podhale, (który zawiesił działalność) drużynę ekstraligową. Przez ten czas ludzie związani z Miejskim Młodzieżowym Klubem Sportowym podjęli się ratunku dla nowotarskiego hokeja by ten nie zniknął z mapy Polski. </p>
<p>&nbsp;<br />
Na ocenę działań działaczy przyjdzie jeszcze czas gdyż wciąż trwa nieustanna pogoń za pieniądzem. Pieniądzom, dzięki którym ci zawodnicy, co zostali jeszcze w Nowym Targu będą mogli za swoją pracę dostać wynagrodzenie. A także prezesi będą mogli w końcu podpisywać wyczekiwane kontrakty z kluczowymi zawodnikami.</p>
<p>Stąd też powtórny apel do wszystkich ludzi dobrej woli i również firm, którym leży na sercu dobro nowotarskiego hokeja o wpłaty w celu ratowania nowotarskiego hokeja. Czasu jest coraz mniej, więc każdy grosz jest tu na wagę złota. Kto jest w stanie może już teraz wykupić imienny karnet na mecze w sezonie 2010/2011 w cenie 289 zł.</p>
<p>Jeśli kogoś nie stać to na poniżej podane konto może wpłacić dowolną kwotę, która zasili klub.</p>
<p>Jest także oferta tzw: &#8220;złotego&#8221; karnetu dla VIP-ów w cenie 2 tysięcy złotych, obejmująca wszystkie mecze sezonu 2010/2011.</p>
<p>Oby nie doszło sytuacji, kiedy wobec braku znalezienia sponsorów klub nie wystartuje, w PLH, jeśli przejdzie baraże. A przecież ostatnie mecze finałowe w sezonie 2009/2010 pokazały, że kibice wciąż chcą oglądać w Nowym Targu hokej na najwyższym poziomie.</p>
<p>Apel o wpłaty jest skierowany do wszystkich, którym leży na sercu dobro nowotarskiego hokeja. Zarówno tych tutejszych jak i z ościennych miejscowości rozsianych po całej Polsce czy wiosek, a także poza granicami kraju. W końcu Podhale ma kibiców na całym świecie.<br />
&nbsp;<br />
Utworzono specjalne konto o numerze rachunku: <strong>94 8812 0005 0000 0000 0101 0002</strong></p>
<p>&nbsp;<br />
<strong>Warto pamiętać dokonując wpłatę:</strong><br />
&nbsp;<br />
<strong>1.</strong> Są to zapisy na karnety, bo system biletowania i zabezpieczeń jest w trakcie dopinania (dotyczy i karnetów i złotych karnetów).</p>
<p><strong>2. </strong>Podany nr konta &#8211; jest to konto dotyczące pierwszej drużyny.</p>
<p><strong>3.</strong> W celu wpłaty na karnet trzeba określić, że jest to wpłata na karnet, lub złoty karnet i wpisać w przelewie swoje dane, imię, nazwisko, nr. pesel, bądź adres i telefon kontaktowy.</p>
<p><strong>4.</strong> Na to samo konto można wpłacać darowizny na drużynę, być współ-sponsorem czy osobą wierząca w nasz klub i chcącą po prostu pomóc</p>
<p><strong>5. </strong>Dlaczego cena 289, &#8211; >> koszt +/- biletów na cały sezon łącznie z PO to koszt ponad 300 zł ile by nie było meczów, >> ale ta kwota wspiera klub, bo klub kasę ma już przed sezonem i wie, na czym stoi, a bonusem dla kibiców jest wejście dodatkowo na PP czy każdy inny mecz naszej drużyny.</p>
<p><strong>6.</strong> Jeżeli drużyna nie zagra w PLH, wpłaty na karnety, jeżeli kibic sobie zażyczy będą zwracane.</p>
<p>&nbsp;<br />
<strong>Szymon Pyzowski</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
 <img src="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=7378" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/15/los-hokeja-w-nowym-targu-spoczywa-w-naszych-rekach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zakręcony Pysz</title>
		<link>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/13/zarecony-pysz/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=zarecony-pysz</link>
		<comments>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/13/zarecony-pysz/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Jul 2010 08:50:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Andrzej</dc:creator>
				<category><![CDATA[PZHL]]></category>
		<category><![CDATA[Przed Sezonem]]></category>
		<category><![CDATA[wiktor pysz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dailysport.pl/?p=7345</guid>
		<description><![CDATA[ Po długich oczekiwaniach wreszcie PZHL, „wysmarował” terminarz barażów i rundy wstępnej Pucharu Polski. MMKS rozpocznie batalię o prawo gry w ekstraklasie 9 sierpnia, na własnym lodzie (jeśli miasto dotrzyma słowa i na czas zamrozi taflę) z Orlikiem Opole.
&#160;
Przypomnijmy, iż do walki o prawo gry w ekstraklasie przystąpią cztery zespoły – MMKS Podhale Nowy Targ, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/07/sp_zakrecony_pysz-100x100.jpg" alt="" title="sp_zakrecony_pysz" width="100" height="100" class="alignleft size-thumbnail wp-image-7346" /> Po długich oczekiwaniach wreszcie PZHL, „wysmarował” terminarz barażów i rundy wstępnej Pucharu Polski. MMKS rozpocznie batalię o prawo gry w ekstraklasie 9 sierpnia, na własnym lodzie (jeśli miasto dotrzyma słowa i na czas zamrozi taflę) z Orlikiem Opole.</p>
<p>&nbsp;<br />
Przypomnijmy, iż do walki o prawo gry w ekstraklasie przystąpią cztery zespoły – MMKS Podhale Nowy Targ, MUKS Orlik Opole, HC GKS Katowice i MKS Sokoły Toruń., a w eliminacjach Pucharu Polski jeszcze Polonia Bytom. Bytomianie za ubiegłoroczny „wyczyn” nie przystąpienia do rozgrywek drugiej fazy w PLH, zostali karnie oddelegowani do pierwszej ligi.</p>
<p><center><br />
<img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/07/sp_zakrecony_pysz.jpg" alt="" title="" width="480" height="270" class="aligncenter size-full wp-image-7346" /><i>fot. Mirek Ring (DailySport.pl)</i><br />
</center><br />
&nbsp;<br />
Baraże ruszają 6 sierpnia, ale w tej kolejce górale mają wolne. Natomiast Orlik zmierzy się z Polonią, a Katowice skrzyżują kije z Sokołami.<br />
&nbsp;<br />
<strong>Oto dalszy ”rozkład jazdy”:</strong><br />
8 sierpnia: Polonia – Katowice.<br />
9 sierpnia: MMKS Podhale – Orlik.<br />
10 sierpnia: Katowice – MMKS Podhale, Sokoły – Polonia.<br />
13 sierpnia: MMKS Podhale – Sokoły, Orlik – Katowice.<br />
15 sierpnia: Sokoły – Orlik, Polonia – MMKS Podhale.<br />
17 sierpnia: Polonia – Orlik, Sokoły – Katowice.<br />
18 sierpnia: Orlik – Sokoły, MMKS Podhale – Polonia.<br />
20 sierpnia: Katowice – Polonia, Orlik – MMKS Podhale.<br />
22 sierpnia: MMKS Podhale – Katowice, Polonia – Sokoły.<br />
24 sierpnia: Sokoły – MMKS Podhale, Katowice – Orlik.<br />
&nbsp;<br />
To, że terminarz był robiony pod Sokoły, to widać i czuć. Potwierdza tylko tezę, dla kogo i nas czyje żądanie rozgrywane są baraże. A jak centrala kocha Podhale można przekonać się studiując powołania do drużyn narodowych na mecze kontrolne, w okresie, gdy nowotarżanie będą toczyć wojnę o być albo nie być nowotarskiego hokeja [...]<br />
&nbsp;<br />
<strong>Stefan Leśniowski</strong></p>
<p>&nbsp;<br />
Na więcej zapraszamy na strony <a href="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?url=aHR0cDovL3d3dy5zcG9ydG93ZXBvZGhhbGUucGwvaW5kZXgucGhwP3M9dGVrc3QmIzAzODtpZD0yMzg0" target=\"_blank\">Sportowego Podhala</a></p>
<p><a href="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?url=aHR0cDovL3d3dy5zcG9ydG93ZXBvZGhhbGUucGwvaW5kZXgucGhwP3M9dGVrc3QmIzAzODtpZD0yMzg0" target=\"_blank\"><img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/logo_sp_11.jpg"/></a></p>
<p>&nbsp;</p>
 <img src="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=7345" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/13/zarecony-pysz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nazywano mnie łowcą bramek</title>
		<link>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/12/nazywano-mnie-lowca-bramek/?utm_source=rss&amp;utm_medium=rss&amp;utm_campaign=nazywano-mnie-lowca-bramek</link>
		<comments>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/12/nazywano-mnie-lowca-bramek/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Jul 2010 13:33:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Andrzej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Rys Historii]]></category>
		<category><![CDATA[Wywiady]]></category>
		<category><![CDATA[reprezentacja polski]]></category>
		<category><![CDATA[tadeusz obłój]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dailysport.pl/?p=7322</guid>
		<description><![CDATA[ Rozmowa z Tadeuszem Obłojem, byłym zawodnikiem Baildonu Katowice (w latach 1963-1982) , Polonii Bytom (1982-1984), wielokrotnym reprezentantem Polski, ośmiokrotnym uczestnikiem mistrzostw świata, trzykrotnym olimpijczykiem, obecnie trenerem hokejowym w Niemczech.
&#160;

Tadeusz Obłój (2008r.)

&#160;
Janusz Bąkowski: W jakim wieku zacząłeś uprawiać hokej na lodzie?
Tadeusz Obłój: Tak się złożyło, że urodziłem się bardzo blisko lodowiska Torkat  w Katowicach. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/05/DSN__new_avatar.jpg" alt="DailySport.pl" title="DailySport.pl" width="100" height="100" class="alignleft size-full wp-image-6167" /> Rozmowa z Tadeuszem Obłojem, byłym zawodnikiem Baildonu Katowice (w latach 1963-1982) , Polonii Bytom (1982-1984), wielokrotnym reprezentantem Polski, ośmiokrotnym uczestnikiem mistrzostw świata, trzykrotnym olimpijczykiem, obecnie trenerem hokejowym w Niemczech.</p>
<p>&nbsp;<br />
<center><br />
<img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/07/4.-Tadeusz-Obloj-w-roku-2006.jpg" alt="" title="" width="480" height="682" class="aligncenter size-full wp-image-7326" /><i>Tadeusz Obłój (2008r.)</i><br />
</center><br />
&nbsp;<br />
<strong>Janusz Bąkowski: W jakim wieku zacząłeś uprawiać hokej na lodzie?</strong></p>
<p><strong>Tadeusz Obłój:</strong> Tak się złożyło, że urodziłem się bardzo blisko lodowiska Torkat  w Katowicach. Miałem do niego około 200 metrów.  Można więc powiedzieć, że czułem bliskość hokeja już od najmłodszych lat. Do klubu Baildon Katowice wstąpiłem w wieku trzynastu lat, chociaż oficjalnie przyjmowano do niego dopiero od czternastego roku życia. Z tego powodu byłem niejako zmuszony do dokonania małej „poprawki” w legitymacji szkolnej. W tym klubie grałem 19 lat, aż do jego rozwiązania. Następnie 2 lata reprezentowałem Polonię Bytom. Przy końcu kariery zawodniczej występowałem jeszcze przez  rok w Austrii w Vorwärts Steyer i przez 3 lata w Niemczech w Peiting, Pfronten i w Fürsenfeldbruck.<br />
&nbsp;<br />
<strong>J.B.: Do którego z wymienionych przez Ciebie klubów czujesz największy sentyment i przywiązanie?</strong></p>
<p><strong>T.O.:</strong> Absolutnie bez żadnego wahania odpowiem, że był to Baildon Katowice, którego barwy, jak już wspomniałem, reprezentowałem nieprzerwanie przez 19 lat. Bardzo żałuję jednak, że z tym klubem nie udało mi się zdobyć ani razu tytułu mistrza Polski. Byliśmy cztery razy wicemistrzem kraju. U nas w drużynie było aż 11 reprezentantów Polski. Pomimo to, tytuł wymykał się nam z rąk często o przysłowiowe centymetry. Jedną z przyczyn tego stanu, moim zdaniem, był brak twardej ręki trenera.</p>
<p><center><br />
<img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/07/7.-Druzyna-Baildonu-Katowice-sezon-1970-1971.jpg" alt="" title="" width="480" height="359" class="aligncenter size-full wp-image-7331" /><i>Drużyna Baildonu Katowice (sezon 1970/1971)</i><br />
</center></p>
<p>&nbsp;<br />
<strong>J.B.: W ciągu swojej bardzo bogatej ligowej kariery grałeś na wielu polskich lodowiskach. Przed publicznością jakich miast grało Ci się najlepiej?</strong></p>
<p><strong>T.O.:</strong> Najmilej wspominam wyjazdy do Nowego Targu, Torunia i Bydgoszczy. Bardzo odpowiadała mi atmosfera na tych lodowiskach i świetna publiczność.<br />
&nbsp;<br />
<strong>J.B.: Byłeś niezwykle bramkostrzelnym zawodnikiem. W polskiej lidze na przestrzeni dziewiętnastu sezonów rozegrałeś 565 meczów, zdobyłeś aż 450 bramek, co daje Ci wspaniałe trzecie miejsce w całej dotychczasowej historii. W roku 1975 zostałeś królem strzelców ligi. Komu lub czemu zawdzięczałeś tę wspaniałą skuteczność? Kolegom, z którymi grałeś w jednym ataku czy swoim indywidualnym predyspozycjom?</strong></p>
<p><strong>T.O.:</strong> Właśnie z tego powodu, że byłem bramkostrzelnym zawodnikiem, nazywano mnie łowcą bramek. Miałem instynkt, wiedziałem, gdzie się odpowiednio ustawić. Ale to nie wszystko. Miałem doskonałych współpartnerów, zarówno w klubie, jak i w reprezentacji. Do nich zaliczali się Karol Żurek, Jan Piecko, Leszek Tokarz, Mieczysław Jaskierski i Leszek Kokoszka. Bardzo dużo nauczyłem się od Włodka Komorskiego z warszawskiej Legii. Na końcu celowo wymieniam nieżyjącego już, przedwcześnie zmarłego, Felka Góralczyka z Baildonu Katowice. Był to wspaniały zawodnik, nieprzeciętny talent. Słynny radziecki trener Anatolij Tarasow chciał go koniecznie mieć w swoim składzie w bardzo silnym wówczas CSKA Moskwa. Wiadomo jednak, że o zgodę na taki wyjazd było wtedy bardzo trudno. Gdyby nie to, że na Mistrzostwach Świata w Bukareszcie w 1972 roku stracił w bardzo pechowy sposób oko, co zmusiło go do zakończenia kariery, to moim zdaniem miał szansę zostać najlepszym polskim hokeistą w historii tej dyscypliny sportu. Byłem świadkiem tego wypadku. Było to na 6 minut przed końcem meczu przeciwko Jugosławii, w którym prowadziliśmy. Oko Felka zostało całkowicie zdruzgotane przez łyżwę przeciwnika. Wyglądało to bardzo makabrycznie. Nie miał, niestety, chłopak szczęścia. Tak jak jego starszy brat Robert, wielokrotny reprezentant kraju. Będąc już trenerem, jechał w późnych godzinach wieczornych taksówką. Pijany przechodzień wpadł przez przednią szybę do środka samochodu, uszkadzając kolanem głowę Roberta. Winowajca złamał sobie tylko nogę, Robert w wyniku odniesionych obrażeń niestety zmarł.<br />
Z toruńskiego Pomorzanina pochodził znakomity obrońca, niestety już świętej pamięci, Ludwik Czachowski. Grałem z nim w reprezentacji Polski, w jednej piątce przez 10 lat. Oprócz niego byli też w Toruniu inni znakomici zawodnicy, tacy jak Józef Stefaniak, Andrzej Żurawski, Józef Wiśniewski, Bogdan Wawrzyński, Waldemar Załadas, Ryszard Marach, Wiesław Karłowski i wielu innych. W Bydgoszczy grali z kolei tacy wspaniali hokeiści, jak Marian Feter, Piotr Cebula, Ryszard Gałęzewski czy Gieniu Nowak, który był królem strzelców ligi.<br />
&nbsp;<br />
<strong>J.B.: Uczestniczyłeś aż w ośmiu turniejach mistrzostw świata. W 1978 roku w Belgradzie byłeś królem strzelców, zostałeś wybrany do zespołu gwiazd tych mistrzostw.  Który z tych turniejów utkwił Ci najbardziej w pamięci?</strong></p>
<p><strong>T.O.:</strong> Mam tu lekki problem, bo takich mistrzostw było kilka. Spośród nich wymienię jednak na pierwszym miejscu turniej z 1975 roku rozgrywany w Niemczech. Był to chyba mój najlepszy sezon w całej karierze. W kraju zostałem bowiem królem strzelców, a na tych właśnie mistrzostwach też strzeliłem dużo bramek. Nasza drużyna, grając wśród najlepszych zespołów świata w grupie A, zepchnęła do grupy B drużynę USA, sama się w niej utrzymując. Bardzo udane dla mnie były też wspomniane przez Ciebie mistrzostwa z roku 1978, które rozegrano w Belgradzie. Zostałem tam wtedy królem strzelców i wybrano mnie do zespołu gwiazd. Z kolei bardzo niemiło wspominam mistrzostwa z roku 1976, które rozegrano w moich rodzinnych Katowicach. Musiałem je niestety oglądać z trybun lodowiska. Byłem wówczas zawieszony na 3 miesiące przez PZHL. Wyraziłem bowiem, wraz z kilkoma innymi zawodnikami, w dość mocnych słowach pogląd w pewnych sprawach pod adresem ówczesnych trenerów kadry. Do dzisiaj uważam, że to zawieszenie było nieuzasadnione i niesprawiedliwe. Po latach, gdy spotkałem się z jednym z tych szkoleniowców na lotnisku, to przyznał mi wtedy rację, że tak na prawdę to zawodnicy nie byli winni w tym sporze.</p>
<p><center><br />
<img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/07/8-Tadeusz-Obloj-sezon-1972-73.jpg" alt="" title="" width="480" height="641" class="aligncenter size-full wp-image-7334" /><i>Tadeusz Obłój (sezon 1972/1973)</i><br />
</center></p>
<p>&nbsp;<br />
<strong>J.B.: Broniłeś aż 152 razy barw naszego kraju. Wynika więc z tego, że gra w reprezentacji Polski była dla Ciebie czymś niezwykle ważnym. Było tak rzeczywiście?</strong></p>
<p><strong>T.O.:</strong> Oczywiście , że tak było.  Do dzisiaj największym zaszczytem było dla mnie reprezentowanie kraju. My nie graliśmy w tamtych czasach dla pieniędzy. Broniliśmy honoru ojczyzny. Kwestie finansowe nie liczyły się wtedy tak, jak to jest dzisiaj. Wiem o tym, że bardzo wielu młodych zawodników potrafi odmawiać gry w kadrze z bardzo błahego powodu. Nasze gratyfikacje finansowe były bardzo minimalne. Za wynik osiągnięty z reprezentacją Polski podczas mistrzostw świata w Belgradzie, czyli awans do grupy A, otrzymałem od PZHL w kopercie 75 dolarów. Musiałem po odbiór pojechać do Warszawy. Słynny producent znakomitych kijów hokejowych Bronisław Smoleń sprezentował mi wówczas, jako dodatkową premię, 100 kijów. Przywiózł mi je osobiście do Katowic. Po ich spieniężeniu uzbierała się dodatkowa kwota.<br />
&nbsp;<br />
<strong>J.B.: Skoro mówiliśmy tyle o strzelonych przez Ciebie bramkach, to czy jesteś w stanie opowiedzieć o takiej, która utkwiła Ci szczególnie w pamięci?<br />
</strong><br />
<strong>T.O.: </strong>Takich bramek było wiele, ale o jednej z nich krótko opowiem. Było to na moich pierwszych Igrzyskach Olimpijskich w japońskim Sapporo w 1972 roku. Graliśmy przeciwko USA. Mecz co prawda przegraliśmy wysoko 6:1, ale strzeliłem amerykańskiemu bramkarzowi, który został wybrany najlepszym zawodnikiem na tej pozycji, tę właśnie jedyną bramkę. Strzał w samo okienko był tak precyzyjny i silny, że krążek odbity od wewnętrznej strony bramki natychmiast wyleciał ponownie na lodowisko prawie aż pod niebieską linię. Sędzia stwierdził, że bramki nie było. Dopiero po interwencji amerykańskiego bramkarza, który przyznał, że bramka rzeczywiście była, została ona uznana. Wtedy nie było niestety powtórek na wideo. Szkoda, bo gdyby ktoś tę bramkę wtedy nagrał, to ja mógłbym ją sobie teraz z wielką przyjemnością ponownie obejrzeć. </p>
<p><center><br />
<img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/07/9.-Od-lewej-Jan-Piecko-Leszek-Tokarz.-Tadeusz-Obloj-rok-1978.jpg" alt="" title="" width="480" height="368" class="aligncenter size-full wp-image-7337" /><i>Od lewej: Jan Piecko, Leszek Tokarz., Tadeusz Obłój (1978r.)</i><br />
</center></p>
<p>&nbsp;<br />
<strong>J.B.: Ta olimpiada nie była Twoją  jedyną. W sumie byłeś na trzech igrzyskach. Które z nich wspominasz najmilej? </strong></p>
<p><strong>T.O.:</strong> Miałem wielką przyjemność reprezentować nasz kraj na wspomnianej już olimpiadzie w Sapporo w 1972 roku, w Innsbrucku w 1976 oraz w Lake Placid w 1980 roku. Zdecydowanie najbardziej wspominam olimpiadę w Sapporo. Przede wszystkim pod względem organizacyjnym. Panowała wspaniała atmosfera. Japończycy wykazali się niezwykłą gościnnością. Pod względem sportowym też nie wypadliśmy aż tak źle. Pokonaliśmy w fazie eliminacyjnej, bo taka wtedy była, naszego odwiecznego rywala zza miedzy, drużynę niemiecką 4:0. Zespół ten musiał po tym meczu wrócić do domu.<br />
&nbsp;<br />
<strong>J.B.: Czy utrzymujesz jakieś stałe kontakty ze swoimi byłymi kolegami z lodowiska?</strong></p>
<p><strong>T.O.: </strong>Tak się jakoś złożyło, że stałych kontaktów nie utrzymuję. Są to raczej kontakty sporadyczne. Na terenie Niemiec spotkałem się kiedyś z Leszkiem Kokoszką, Heńkiem Gruthem. Również w Niemczech ,tak jak ja, zamieszkują moi koledzy z ataku z Baildonu Katowice, Jasiu Piecko i Karol Zurek. Gdy bywam w Polsce, to widuję się z Wieśkiem Jobczykiem i Andrzejem Zabawą oraz Józkiem Chrząstkiem.<br />
&nbsp;<br />
<strong>J.B.: Jak długo mieszkasz w Niemczech?</strong></p>
<p><strong>T.O.:</strong> Jestem w Niemczech, wraz z małżonką Krystyną i synem Dariuszem, od 1986 roku. Wyjechałem jako hokeista na kontrakt. Grałem najpierw przez dwa lata. Potem przedłużyli mi jeszcze na rok. Po zakończeniu kariery stanąłem przed dylematem, czy wracać wraz z rodziną do kraju, czy nie. Mimo że miałem ukończony AWF w Katowicach, a żona inną uczelnię, postanowiliśmy wspólnie, że będziemy budować swoją przyszłość, także i zawodową, w Niemczech. Poprzez to, że ukończyłem różnego rodzaju kursy, zdobyłem odpowiednią licencję, tak zwaną B, mam uprawnienia trenerskie. Mimo upływu 20 lat nadal jesteśmy na paszportach polskich, z prawem stałego pobytu. O przyjęciu papierów niemieckich nigdy nie myśleliśmy.<br />
&nbsp;<br />
<strong>J.B.: Jakie drużyny trenowałeś do tej pory?</strong></p>
<p><strong>T.O.:</strong> Były to drużyny tak zwanej Oberligi , 2 ligi niemieckiej oraz juniorów do lat 21. Największe moje osiągnięcia trenerskie to pierwsze miejsce drużyny U-21 Joung Roosters Iserlohn w sezonie 2002/2003 w Niemczech. Z kolei, w sezonie 2003/2004 pierwsze miejsce juniorów w landzie Nordrhein-Westfalen oraz czwarte miejsce w Niemczech.</p>
<p><center><br />
<img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/07/3.-Olimpiada-w-Lake-Placid-rok-1980-pierwszy-z-prawej-Tadeusz-Obloj.jpg" alt="" title="" width="480" height="384" class="aligncenter size-full wp-image-7340" /><i>Olimpiada w Lake Placid (1980r.) &#8211; Tadeusz Obłój stoi pierwszy z prawej</i><br />
</center></p>
<p>&nbsp;<br />
<strong>J.B.: Łatwo można obliczyć, że trenowaniem zajmujesz się już od 20 lat. Nie chciałbyś zaoferować swojej wiedzy trenerskiej w jakimś polskim ligowym klubie?</strong></p>
<p><strong>T.O.:</strong> Oczywiście, że chciałbym. Żeby jednak doszło do finalizacji czegoś takiego, to musi najpierw dojść do pewnych rozmów na ten temat. Jeżeli ktoś by się do mnie zgłosił w takiej właśnie sprawie, to wyrażam tutaj pełną gotowość.<br />
&nbsp;<br />
<strong>J.B.: Interesujesz się na co dzień polską ligą? </strong></p>
<p><strong>T.O.:</strong> Trudno się nią nie interesować, skoro grałem w niej przez tyle lat. Jestem na bieżąco z wynikami, układem tabeli. Najszybszym środkiem ku temu jest dla mnie Internet.<br />
&nbsp;<br />
<strong>J.B.: Jakie miałbyś propozycje zmian, aby podnieść poziom hokeja zarówno ligowego, jak i także naszej narodowej reprezentacji?</strong></p>
<p><strong>T.O.:</strong> Mówiąc w takim najogólniejszym skrócie, to proponowałbym zacząć od odpowiedniej pracy z młodzieżą. Podczas pracy z nią na etacie powinno być zatrudnionych czterech trenerów. Jeden specjalnie od bramkarzy, drugi od obrońców, trzeci od napastników, a czwarty to trener główny. Idealnym rozwiązaniem byłoby, gdyby taki sam układ trenerski był też w zespole seniorów. Poza tym, bardzo ważnym czynnikiem jest jak największa liczba międzynarodowych kontaktów z silnymi przeciwnikami. Takich na świecie nie brakuje.<br />
&nbsp;<br />
<strong>J.B.: Niedawno zakończył karierę sportową Mariusz Czerkawski, najlepszy hokeista w historii polskiego hokeja. Co sądzisz o jego decyzji?</strong></p>
<p><strong>T.O.: </strong>Jest to jego decyzja. Skoro wybrał taki moment, to znaczy, że czuł, że tak właśnie ma postąpić. Trzeba to zaakceptować. Jest z pewnością w jakimś stopniu na tyle niezależny finansowo, że nie musi się za bardzo martwić o jutro. Dobrze, że urodził się o ponad dwadzieścia lat później ode mnie. Miał więcej szans na to, żeby rozwinąć swój wielki talent za granicą. Za moich czasów też robiono podczas naszych pobytów za granicą  różnego rodzaju podchody w stosunku do wybijających się zawodników. Tak było na przykład, gdy graliśmy jako kadra kraju na turnieju w kanadyjskim Calgary. W trakcie takich wyjazdów nasze paszporty miał zawsze kierownik drużyny. W ten sposób zabezpieczano się przed ewentualnym zostaniem jakiegoś zawodnika za granicą. Gdy ktoś chciał to zrobić, to mógł to rzecz jasna uczynić. Musiał jednak być świadomy tego, że odcina sobie, za to „nielegalne pozostanie poza granicami kraju ”, na wiele lat drogę do normalnego, niegrożącego żadnymi prawnymi konsekwencjami, powrotu do ojczyzny, do rodziny. Dzisiaj młodzi ludzie w ogóle nie wiedzą, że tak kiedyś było. Z powyższych powodów przeważająca większość zawodników wracała do kraju. Tylko bardzo nieliczni decydowali się na pozostanie za granicą. Do nich należeli Czesław Panek z Bydgoszczy czy katowiczanie Mirosław Sikora, Andrzej Małysiak, Henryk Jaworowski, Manfred Prudło, Henryk Buk. </p>
<p><center><br />
<img src="http://dailysport.pl/wp-content/uploads/2010/07/1.-Od-lewej-Tadeusz-Obloj-Karol-Zurek-Feliks-Goralczyk-sezon-1969-1970.jpg" alt="" title="" width="480" height="745" class="aligncenter size-full wp-image-7336" /><i>Od lewej: Tadeusz Obłój , Konrad Żurek, Feliks Góralczyk (sezon 1969/1970)</i><br />
</center><br />
&nbsp;<br />
<strong>J.B.: Jak wiem, masz syna. Nie gra on jednak w hokeja?</strong></p>
<p><strong>T.O.:</strong> Darek ma w tej chwili 28 lat. W hokeja nie gra, ale uprawiał kiedyś boks tajski. Skończył studia ekonomiczne. Obecnie kontynuuje studia podyplomowe. Często wyjeżdża służbowo do Polski. Gdy kiedyś był w Łodzi, zapytano go, czy grałem kiedyś ze znakomitym łódzkim hokeistą Krzysztofem Białynickim. Rzeczywiście, tak było. Było to bardzo miłe, zarówno dla mnie, jak i dla niego, że ktoś o mnie jeszcze pamięta.<br />
&nbsp;<br />
<strong>J.B.: Czy planujesz kiedyś wrócić na stałe do Polski?</strong></p>
<p><strong>T.O.:</strong> Rodzice zarówno mojej żony, jak  i moi już niestety nie żyją. Patrząc więc pod tym kątem, to do Polski jeździmy właściwie tylko na Święto Zmarłych. Niezależnie jednak od tego faktu, sama decyzja w tym względzie nie jest taka prosta. Na chwilę obecną takich planów nie mamy. Jednakże całkowicie czegoś takiego nie wykluczamy.<br />
&nbsp;<br />
<strong>J.B.: Dziękuję bardzo za rozmowę.</strong></p>
<p><strong>T.O.:</strong> Ja też bardzo dziękuję i pozdrawiam wszystkich Czytelników „Magazynu Hokej”. </p>
<p>&nbsp;<br />
<em>Rozmawiał: Janusz Bąkowski</em></p>
<p>&nbsp;<br />
Artykuł ukazał się w Magazynie Hokej Nr 11 (11) listopad 2008</p>
<p>&nbsp;</p>
 <img src="http://dailysport.pl/wp-content/plugins/wordpress-feed-statistics/feed-statistics.php?view=1&post_id=7322" width="1" height="1" style="display: none;" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dailysport.pl/index.php/2010/07/12/nazywano-mnie-lowca-bramek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
