Rankingi RCD Mallorca – pozycja w La Liga i prognozy

Rankingi RCD Mallorca – pozycja w La Liga i prognozy

RCD Mallorca to klub, który w sezonie 2025/2026 znalazł się w trudnej sytuacji. Zespół z Palmy zajmuje obecnie 18. miejsce w tabeli La Liga, co oznacza bezpośrednią walkę o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Dla zespołu, który jeszcze niedawno sięgał po krajowe trofea i grał w finałach europejskich pucharów, to moment wymagający mobilizacji. Pozycja Mallorki w rankingu La Liga plasuje ją w strefie spadkowej, ale historia tego klubu pokazuje, że wyspiarze potrafią wychodzić z kryzysów.

Los Bermellones przechodzą przez okres, w którym nie mogą wygrać od 16 meczów z rzędu, notując serię 12 kolejnych remisów. To statystyka, która z jednej strony pokazuje defensywną solidność, z drugiej – brak skuteczności w ofensywie. Prognozy na drugą połowę sezonu będą w dużej mierze zależeć od tego, czy zespół zdoła przełamać tę passę i zacząć zbierać komplety punktów.

La Liga2025/2026
#DrużynaMPKTZRPBramki+/-Forma
1
FC BarcelonaLM
3894311695:36+59
2
Real MadrytLM
3886275677:35+42
3
VillarrealLM
38722261072:46+26
4
Atlético MadrytLM
38692161162:44+18
5
Real BetisLE
38601515859:48+11
6
Celta VigoLK
385414121253:48+5
7
Getafe
38511561732:38-6
8
Rayo Vallecano
385012141241:44-3
9
Valencia
384913101546:55-9
10
Real Sociedad
384611131459:61-2
11
Espanyol
384612101643:55-12
12
Athletic Bilbao
38451361943:58-15
13
Sevilla
38431271946:60-14
14
Alavés
384311101744:56-12
15
Elche
384310131549:57-8
16
Levante
38421191847:61-14
17
Osasuna
38421191844:50-6
18
Mallorca
38421191847:57-10
19
Girona
38419141539:55-16
20
Real Oviedo
38296112126:60-34
Liga Mistrzów
Liga Europy
Liga Konferencji
Strefa spadkowa

Aktualna sytuacja w tabeli La Liga 2025/2026

Mallorca znajduje się na 18. pozycji w ligowej hierarchii, co w praktyce oznacza grę o przetrwanie. W systemie La Liga dwa ostatnie zespoły spadają bezpośrednio do Segunda División, a trzeci od końca rozgrywa baraże. Każdy punkt ma więc kluczowe znaczenie.

W tym sezonie zespół rozegrał 29 meczów, wygrywając 8, remisując 6 i przegrywając 15. To bilans, który jasno wskazuje na problemy – zwłaszcza że seria remisów pojawiła się dopiero w ostatnich tygodniach. Wcześniej Mallorca zbyt często schodziła z boiska pokonana.

Najskuteczniejszym strzelcem zespołu w tym sezonie jest Vedat Muriqi z 16 golami, wyprzedzający Abdona Pratsa i Costę po 4 trafienia

Kosowski napastnik to absolutnie kluczowa postać w ofensywie. Bez jego bramek ranking Mallorki w La Liga byłby prawdopodobnie jeszcze gorszy. Problem w tym, że reszta zespołu nie potrafi skutecznie go wspierać – różnica między 16 golami lidera a 4 bramkami kolejnych zawodników jest wyraźna.

Seria remisów – blessing czy przekleństwo?

Aktualna passa 12 kolejnych remisów w lidze to statystyka rzadko spotykana w profesjonalnym futbolu. Z jednej strony oznacza to, że zespół nie przegrywa – w walce o utrzymanie każdy punkt się liczy. Z drugiej strony, remisy nie pozwalają oddalić się od strefy spadkowej.

W ostatnich 14 meczach suma bramek nie przekraczała 2.5 gola, a w 13 z nich była poniżej 1.5. To obraz niezwykle defensywnego futbolu – Mallorca gra ciasno z tyłu, ale nie potrafi stworzyć sobie wystarczającej liczby okazji do zdobycia bramki. Mecze kończą się wynikami 0-0 lub 1-1, co daje punkty, ale nie pozwala wspiąć się w tabeli.

Statystyka Wartość
Mecze rozegrane 29
Zwycięstwa 8
Remisy 6
Porażki 15
Seria bez wygranej 16 meczów
Seria remisów 12 meczów
Pozycja w tabeli 18. miejsce

Trener Martín Demichelis stanął przed trudnym zadaniem. Argentyńczyk musi znaleźć sposób na to, by zachować defensywną solidność, ale jednocześnie dodać zespołowi ofensywnej mocy. W wypowiedzi po jednym z ostatnich meczów powiedział: „Od teraz zaczyna się turniej 12 kolejek” – jasno wskazując, że pozycja RCD Mallorca w rankingu wymaga walki do ostatniej kolejki.

Forma domowa vs wyjazdy – gdzie Mallorca punktuje?

Estadi Mallorca Son Moix tradycyjnie jest twierdzą dla zespołu z Balearów. W meczach domowych zespół jest niepokonany od 6 spotkań, ale nie może wygrać od 8 meczów, notując serię 6 remisów z rzędu. To paradoks – gospodarze nie przegrywają, ale też nie wygrywają.

Na wyjazdach sytuacja wygląda podobnie – 6 meczów bez porażki, ale 13 spotkań bez zwycięstwa i seria 6 remisów. Mallorca gra więc bardzo wyrównane mecze niezależnie od miejsca rozgrywania spotkania. To z jednej strony świadczy o stabilności, z drugiej – o braku iskry, która pozwoliłaby przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Statystyki bramkowe

W 58.62% meczów łączna liczba bramek przekraczała 2.5 gola, a w 79.31% była wyższa niż 1.5. To dane z całego sezonu, które kontrastują z obecną serią nieskutecznych, zamkniętych spotkań. Widać wyraźnie, że zespół zmienił podejście – wcześniej grał bardziej otwarte mecze, teraz stawia na bezpieczeństwo.

Złota era RCD Mallorca – punkt odniesienia

Żeby zrozumieć, jak bardzo obecna sytuacja różni się od potencjału klubu, warto cofnąć się do przełomu wieków. Klub osiągnął swój szczyt w końcu lat 90. i na początku XXI wieku, zajmując najlepsze w historii 3. miejsce w La Liga w 1999 i 2001 roku oraz zdobywając Copa del Rey w 2003.

W 1997 roku trenerem został Argentyńczyk Héctor Cúper. W pierwszym sezonie doprowadził zespół do finału Copa del Rey 1998, przegranego po rzutach karnych z Barceloną 1-1, ale Mallorca wygrała Supercopa de España 3-1 w dwumeczu. To był pierwszy wielki sukces klubu.

Barcelona zdobyła dublet, co pozwoliło Mallorce zagrać w Pucharze Zdobywców Pucharów 1998-99 – przegrali finał 1-2 z Lazio w Villa Park

Finał europejskiego pucharu to osiągnięcie, o którym dziś mogą marzyć tylko największe kluby. Mallorca była wówczas o krok od zdobycia trofeum – gol na wagę triumfu zabrakł. Tamten zespół z zawodnikami takimi jak Samuel Eto’o (na wypożyczeniu z Realu Madryt), Javier Olaizola czy Dani grał atrakcyjny, ofensywny futbol.

Historia wzlotów i upadków

Klub założony 5 marca 1916 roku przeszedł przez wszystkie możliwe etapy – od czwartej ligi po europejskie puchary. 17 kwietnia 1960 roku Mallorca pokonała Levante 2-1, co potwierdziło awans do La Liga po raz pierwszy w 44-letniej historii klubu. Zawodnicy z tamtego zespołu są znani jako „Héroes de Vallejo”.

W pierwszym sezonie w Primera División 1960/61 Mallorca zajęła 9. miejsce na 16 zespołów, zdobywając 28 punktów. Nie był to zły start, ale klub nie potrafił się ustabilizować. Już w sezonie 1962/63 spadła z powrotem do Segunda División, zajmując 13. miejsce.

Trudne lata 70. – upadek do czwartej ligi

Najtrudniejszy okres w historii klubu przypadł na lata 70. W sezonie 1974/75 Mallorca zajęła 17. miejsce i spadła do Tercera División, a następnie w 1978/79 spadła do czwartej ligi. Klub balansował na krawędzi bankructwa, zawodnicy organizowali strajki z powodu niezapłaconych pensji.

Odbudowa przyszła szybko – zespół wywalczył awanse w sezonach 1979/80 i 1980/81, a w 1982/83 wrócił do La Liga, zajmując 3. miejsce w Segunda División. To pokazuje, że klub zawsze potrafił się podnosić, nawet z najgłębszych kryzysów.

Rok Osiągnięcie
1960 Pierwszy awans do La Liga
1978 Spadek do czwartej ligi
1998 Zwycięstwo w Supercopa de España
1999 Finał Pucharu Zdobywców Pucharów (przegrana 1-2 z Lazio)
1999, 2001 3. miejsce w La Liga (najlepszy wynik w historii)
2003 Zwycięstwo w Copa del Rey
2024 Finał Copa del Rey

Rekordy i ciekawostki klubowe

Mallorca ma swoje miejsce w historii hiszpańskiego futbolu nie tylko dzięki sukcesom sportowym. Rekord frekwencji na starym stadionie Lluís Sitjar padł 15 lutego 1987 roku podczas meczu z Realem Madryt – 29,000 widzów obejrzało zwycięstwo gospodarzy 1-0 po golu Magdaleno.

Obecnie zespół gra na Estadi Mallorca Son Moix z pojemnością 23,142 miejsc. Stadion został otwarty w 1999 roku, w czasie największych sukcesów klubu. To nowoczesny obiekt, który miał być symbolem nowej ery – i przez kilka lat rzeczywiście nim był.

W 2024 roku Mallorca dotarła do finału Copa del Rey po raz pierwszy od triumfu w 2003 roku. Choć zespół przegrał, sam fakt dotarcia do decydującego meczu pokazał, że klub wciąż potrafi rywalizować z najlepszymi w pucharowych rozgrywkach.

Prognozy na drugą część sezonu 2025/2026

Sytuacja Mallorki jest trudna, ale nie beznadziejna. Rankingi RCD Mallorca pokazują zespół w strefie spadkowej, ale z potencjałem do wyjścia z kryzysu. Kilka czynników przemawia na korzyść Los Bermellones:

  • Defensywna solidność – seria 12 remisów to efekt dobrej organizacji z tyłu. Zespół nie dostaje wielu bramek.
  • Vedat Muriqi w formie – kosowski napastnik z 16 golami jest realną bronią w ofensywie.
  • Doświadczenie trenera – Martín Demichelis zna La Liga i wie, jak walczyć o punkty.
  • Wsparcie kibiców – Son Moix to trudny stadion dla rywali, zwłaszcza w końcówce sezonu.

Z drugiej strony są też zagrożenia. Brak wygranej od 16 meczów to ciężar psychologiczny. Zespół może zacząć wątpić we własne możliwości. Dodatkowo, konkurenci w walce o utrzymanie również będą punktować – każdy błąd może kosztować bardzo dużo.

Kluczowe mecze do końca sezonu

W walce o utrzymanie nie ma łatwych meczów, ale niektóre spotkania będą miały większe znaczenie. Bezpośrednie pojedynki z zespołami z dolnej części tabeli to dla Mallorki mecze „o sześć punktów” – wygrana daje nie tylko trzy punkty, ale też odbiera je rywalowi.

Zespół musi przełamać passę remisów. Jeden punkt za remis to za mało w sytuacji, gdy jesteś w strefie spadkowej. Mallorca potrzebuje zwycięstw, nawet jeśli będą one okupione większym ryzykiem i ewentualnymi porażkami. Defensywne podejście daje stabilność, ale nie wystarczy do utrzymania.

Porównanie z poprzednimi sezonami

Obecny sezon to nie pierwszy moment kryzysu w ostatnich latach. Mallorca ma za sobą okresy gry w Segunda División i powroty do La Liga. Klub funkcjonuje w systemie „windy” – awansuje, spada, znów awansuje. To efekt ograniczonych zasobów finansowych w porównaniu z gigantami ligi.

Klub spędził w swojej historii 33 sezony w La Liga, 37 w Segunda División, 3 w Segunda División B i 12 w Tercera División. To pokazuje, jak niestabilna była historia Mallorki. Więcej sezonów w drugiej lidze niż w pierwszej – taka jest rzeczywistość klubu z wysp.

W porównaniu z latami 90. i początkiem XXI wieku, obecna Mallorca to zupełnie inny zespół. Tamten klub miał ambicje europejskie, obecny walczy o przetrwanie. Różnica budżetowa między Mallorcą a czołówką La Liga jest dziś większa niż kiedykolwiek – Barcelona, Real Madryt czy Atletico operują kwotami, o których na Balearach można tylko pomarzyć.

Kadra i kluczowi zawodnicy

Poza Vedatem Muriqim, który jest liderem strzelców, w kadrze Mallorki znajduje się kilku doświadczonych graczy. Problem w tym, że zespół nie ma wyraźnych gwiazd – to kolektyw, który musi działać jako całość.

Średnia wieku zespołu to około 26-27 lat, co daje mieszankę doświadczenia i młodości. Są zawodnicy, którzy pamiętają lepsze czasy klubu, i młodzi gracze, dla których walka o utrzymanie to szansa na pokazanie się większym klubom.

Kluczem do sukcesu będzie utrzymanie zdrowia kluczowych zawodników. W tak ważnym momencie sezonu kontuzja lidera ofensywy mogłaby być katastrofalna. Muriqi musi pozostać zdrowy – bez jego bramek ranking Mallorki w tabeli La Liga prawdopodobnie jeszcze by spadł.

Perspektywy długoterminowe

Niezależnie od tego, jak zakończy się obecny sezon, Mallorca musi przemyśleć swoją strategię. Klub nie może funkcjonować w systemie ciągłych awansów i spadków – to destabilizuje budżet, utrudnia planowanie i zniechęca potencjalnych sponsorów.

Wzorem mogą być kluby takie jak Real Sociedad czy Athletic Bilbao – zespoły spoza wielkiej trójki, które potrafią stabilnie funkcjonować w górnej połowie tabeli dzięki dobrej pracy z młodzieżą i mądrym transferom. Mallorca ma infrastrukturę – nowoczesny stadion, zaplecze treningowe – ale potrzebuje długofalowej wizji.

Lokalizacja klubu – piękna wyspa Majorka – to atut, który można wykorzystać w przyciąganiu zawodników. Wielu piłkarzy chętnie przenosi się do miejsc o wysokiej jakości życia, nawet jeśli finansowo mogliby zarobić więcej gdzie indziej. To nisza, którą Mallorca mogłaby eksploatować.

Obecny sezon to test charakteru. Jeśli zespół utrzyma się w La Liga, będzie to fundament pod stabilniejszą przyszłość. Jeśli spadnie, czeka go kolejna odbudowa – tym razem w Segunda División, gdzie konkurencja jest równie zacięta, a awans wcale nie gwarantowany.